Dwie wieże symbolem Świętochłowic

Na razie są ruiną. Wkrótce mogą stać się jednak symbolem miasta. Dwie świętochłowickie pokopalniane wieże mają być gruntownie wyremontowane. Miasto właśnie złożyło wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na dofinansowanie projektu.
Dwie wieże symbolem Świętochłowic

Pomysłodawcą uratowania pozostałości po Kopalni Polska jest Stowarzyszenie Dwie Wieże. Czy za kilka lat napis: "wstęp wzbroniony" zastąpi słowo: "zapraszamy"?

Tylko dwóch wstrzymało się od głosu, za to reszta była jednomyślna. - Uważam, że to jest jednogłośnie. Uważam, że jeśli ktoś nie wyraził pełnej aprobaty, to też nie był przeciwny. Także możemy powiedzieć, że 23 radnych za tym projektem zagłosowało. Za projektem, który ma przynieść 7 milionów. Nie ma dyskusji. Wydaje mi się, że logicznie podchodzimy do spraw związanych z naszym miastem - stwierdza Rafał Świerk, Ruch Ślązaków, radny opozycyjny.

W tym wypadku chodzi o te dwie wieże, które mają stać się symbolem Świętochłowic. Choć, jak mówią ich obrońcy, tym symbolem już są. Przedstawiciele Stowarzyszenia Dwie Wieże chcą przywrócić je do czasów świetności. Na jednym z portali społecznościowych założyli profil, na którym zwracają uwagę na katastrofalny stan budynków. - To jest taki wyścig z czasem? - Pewnie tak, bo ten stan techniczny jest z roku na rok coraz gorszy. Nie wiadomo nawet, czy to przetrzyma kolejną zimę - mówi Dawid Politaj, prezes Stowarzyszenia "Dwie Wieże".

Członkowie stowarzyszenia podkreślają, że życie wieżom przedłuża bezpośrednie sąsiedztwo z... komendą policji. - Nie odnotowaliśmy żadnego incydentu ani ewentualnej próby kradzieży elementów metalowych, niszczenia jakiegokolwiek zaboru, czegokolwiek z tego rejonu. Pojawiają się tam również okresowe kontrolne patrole, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku - informuje Waldemar Prietz, z-ca komendanta KMP w Świętochłowicach.

W porządku jednak nie jest. Dlatego miasto rzutem na taśmę po pozytywnej opinii radnych, w ostatni dzień przyjmowania wniosków, wysłało projekt do Warszawy. Tam o jego losach zadecyduje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Konkurencja jest jednak spora. - Będziemy startowali z takimi obiektami jak na przykład Wawel, czy Zamek Królewski w Warszawie. Te instytucje w poprzednich edycjach również składały swoje wnioski. Potrzeby w tej dziedzinie w całym kraju są olbrzymie - stwierdza Stanisław Korman, wydział funduszy europejskich, UM w Świętochłowicach.

Do zagospodarowania jest ponad trzysta milionów złotych. Władze miasta o powodzenie projektu są spokojne. - Mamy bardzo dobrą dokumentację projektową, mamy program użytkowy. Jeżeli otrzymamy pozytywną informację w najbliższych tygodniach, czy w najbliższych miesiącach, to w połowie 2014 zabieramy się do roboty - deklaruje Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic.

Decyzja o przyznaniu pieniędzy ma zostać podjęta na początku przyszłego roku. Dziennikarze piszący o mieście podkreślają, że modernizacja wież, oprócz ich uratowania, może mieć też dobry wydźwięk promocyjny. - Tak na dobrą sprawę Świętochłowice nie mają takiego jednoznacznego symbolu, z czym można byłoby je kojarzyć. Wieże górują nad miastem, więc myślę, że byłyby naprawdę świetną wizytówką - stwierdza Zbigniew Anioł, dziennikarz "Dziennika Zachodniego". Mieszkańcy i obrońcy wież wierzą w ich uratowanie. Teraz uwierzyć Świętochłowicom musi jeszcze Warszawa.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE