Dylemat miast: co w zamian przemysłu ciężkiego, w tym górnictwa?

Praktycznie wszystkie miasta w regionie górnośląskim mają podobne problemy, w tym ujemne saldo migracji, czyli więcej osób z tych miast wyjeżdża niż się w nich osiedla, odnotowują także ujemne przyrosty naturalne.
Dylemat miast: co w zamian przemysłu ciężkiego, w tym górnictwa?

Mówiąc o potrzebie zapełnienia luki po przemyśle ciężkim, w tym po górnictwie, wystarczy spojrzeć chociażby na Siemianowice Śląskie. W czym powinny upatrywać swej szansy takie miasta, jak Siemianowice?

 - Sytuacja Siemianowic Śląskich jest podobna do wielu miast na Górnym Śląsku - mówi portalowi wnp.pl prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Praktycznie wszystkie miasta mają ujemne saldo migracji, czyli więcej osób z tych miast wyjeżdża niż się w nich osiedla, mają ujemne przyrosty naturalne, a zatem więcej ludzi umiera w nich niż się rodzi.

Przełom XX i XXI wieku przyniósł w Siemianowicach Śląskich, podobnie jak w okolicznych miastach, szereg niekorzystnych zmian i strat materialnych.

Zamknięto i zlikwidowano kopalnię Siemianowice. Poza tym doszło do likwidacji większości państwowych zakładów przemysłowych, w tym Huty Jedność. Przez to w Siemianowicach nagromadziły się problemy społeczne.

- Kluczową sprawą jest samorząd gminny i jego podejście do problemów - zaznacza prof. Szczepański. - Nikt poza nim i samymi mieszkańcami nie jest w stanie przebudować na przykład gospodarki miasta. W taki sposób, żeby zapełnić lukę po tradycyjnych wspólnotach gospodarowania, po górnictwie, hutnictwie i całym przemyśle ciężkim.

Prof. Marek Szczepański wskazuje, że przy braku wypełnienia tej luki powstają getta poindustrialne, getta ubóstwa.

To dotyczy nie tylko Siemianowic Śląskich, ale też na przykład Mysłowic, gdzie trzeba poradzić sobie ze zrewitalizowaniem obszarów w centrum miasta, Świętochłowic, czy Bytomia. Choć ten ostatni przykład zasługuje na odrębną dyskusję.

Dziś szczególnie istotne jest to, że spółki węglowe dają pracę mieszkańcom danego miasta. Górnictwo to znaczący pracodawca, zważywszy że dochodzą do tego firmy okołogórnicze.

Jedno miejsce pracy w górnictwie generuje cztery w jego otoczeniu.

W Rudzie Śląskiej, gdzie funkcjonują kopalnie, jest bezrobocie na poziomie 8 procent, a w Bytomiu, gdzie pozamykano kopalnie, wynosi ono około 20 procent.

- Miasto będzie takie, jak jego prezydent, jak jego władze - mówi prof. Marek Szczepański. - Mam tu na myśli posiadanie, bądź nie, określonej wizji rozwojowej. Trzeba na coś postawić, mogą to być na przykład usługi przemysłowe. Trzeba przede wszystkim mieć pomysł na miasto, którym się zarządza. Przykładowo Jacek Karnowski ma pomysł na Sopot, Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa ma wizję dla tego miasta, podobnie jak Wojciech Szczurek ma wizję dotyczącą przyszłości i dalszego rozwoju Gdyni. Ktoś powie, że to przykłady nieprzystające do Siemianowic Śląskich. Ale przykładowo Tadeusz Ferenc uznał, że Rzeszów ma przede wszystkim olśniewać urodą, ma być swoistym pomostem między Polską a Ukrainą. Potrzebne jest oddanie oraz wizja, a później mozolne jej realizowanie - zaznacza prof. Szczepański.

Więcej: wnp.pl 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A Sosnowiec na przykład przegania inwestorów. Po prostu nie chce ich. Czy to prawda??

starszy absolwent, 2014-04-14 19:12:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE