Dyr. Euro 2012: wymiana murawy to standard

Dzień przed szóstą rocznicą przyznania Polsce i Ukrainie organizacji piłkarskich mistrzostw Europy przygotowania do turnieju finiszują. Stadiony czeka jeszcze wymiana murawy, ale to standardowa procedura - uważa dyrektor Euro 2012 w Polsce Adam Olkowicz.
Dyr. Euro 2012: wymiana murawy to standard
Jak podkreślił Olkowicz, przebywający ostatnio w Polsce prezydent UEFA Michel Platini był bardzo zadowolony z przebiegu przygotowań, a podczas rozmów z Lokalnym Komitetem Organizacyjnym zwrócił uwagę jedynie na kilka szczegółów, które muszą być w najbliższym czasie poprawione.

"UEFA ocenia nasze przygotowania lepiej niż my sami. Ciągle szukamy niedociągnięć, zamiast cieszyć się z tego, co już zostało zrobione" - skomentował.

Przyznał, że problemem, który nie zostanie do końca rozwiązany, jest transport lądowy, zarówno drogowy, jak i kolejowy.

"Nie chciałbym w jakikolwiek sposób oceniać tych prac, ale warto podkreślić postępy, jakie dokonały się w transporcie lotniczym. Nowe terminale, pasy startowe, drogi kołowania w wielu miastach, nie tylko gospodarzach meczów, znacznie ułatwią i przyspieszą podróże. Z punktu widzenia obsługi turnieju to bardzo ważne, bo przecież w naszym kraju zamieszka aż 13 drużyn. Większość z nich podróżować będzie samolotami na mecze, w tym na Ukrainę, i wracać do swej bazy" - powiedział Olkowicz.

W ostatnim okresie przed turniejem UEFA skupia się na przygotowaniu stadionów. Jednym z elementów będzie wymiana murawy, bowiem wymogi co do jej jakości są bardzo wysokie. Olkowicz wyjaśnił, że na stadionach toczyć się będą także bardziej skomplikowane prace.

"Przed rozpoczęciem turnieju powstać musi tzw. infrastruktura tymczasowa. Są to np. pomieszczenia w pobliżu stadionu, często specjalne namioty, służące jako pomieszczenia gościnne dla sponsorów imprezy i osób przez nich zaproszonych. Muszą one zapewnić wysoki standard, zarówno estetyczny, jak i techniczny. Zbudowane zostaną również pomieszczenia biur prasowych, całe zaplecze sanitarne i gastronomiczne, a także centra dla wolontariuszu. Już w tej chwili, obok stałych pracowników obiektów, na stadionach pracują kilkunastoosobowe ekipy UEFA, które przygotowują m.in. okablowanie i infrastrukturę teletechniczną zapewniającą jakość transmisji telewizyjnych" - wyjaśnił.

Szef polskiego komitetu organizacyjnego nie chciał ujawnić szczegółów ceremonii otwarcia mistrzostw na Stadionie Narodowym i uchylił się od odpowiedzi na pytanie, kto wykona podczas niej polski hymn. Nie zdradził również jakich "super VIP-ów" można się spodziewać 8 czerwca w Warszawie.

"Gospodarzem jest Michel Platini i to on wystosował oficjalne zaproszenia do najważniejszych osób w naszym kraju: prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu. Zaproszony został również prezydent FIFA Joseph Blatter, a także delegacje wszystkich 53 federacji zrzeszonych w UEFA. Zaproszenie na jedno ze spotkań w Polsce otrzyma również każda z osób wyróżnionych tytułem Przyjaciela Euro. W każdym zaproszeniu zawarta jest prośba o potwierdzenie obecności i będziemy na ich przyjazd przygotowani" - zapewnił.

Jak dodał, przećwiczone zostały już z odpowiednimi służbami wszystkie warianty dojazdu najważniejszych gości na stadiony, tak, by drogi nie przecinały się ze strumieniami kibiców. Zaznaczył, że wszystkie sprawy związane z bezpieczeństwem, zarówno sportowców, VIP-ów, jak i pozostałych uczestników, w tym kibiców, traktowane są priorytetowo.

"Na każdym stadionie znajduje się centrum dowodzenia, w którym dyżurować będą osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Na prawach obserwatora będą tam także oficerowie służb państwowych, ale oni będą mogli ewentualnie przejąć dowodzenie akcją tylko w wyjątkowej sytuacji, na prośbę gospodarzy meczu" - wytłumaczył.

Przypomniał, że trwają szkolenia wolontariuszy. Na każdym ze stadionów podczas meczu będzie ich około 300. Liczna grupa ochotników będzie także pełnić funkcje kierowców.

"Do obsługi turnieju potrzebne będzie około 500 samochodów, które dostarczą sponsorzy. Są to zarówno autokary dla drużyn, jak i auta dostawcze, samochody osobowe i luksusowe limuzyny dla VIP-ów. Część kierowców to zawodowcy, ale jest też sporo wolontariuszy, którzy właśnie przechodzą specjalistyczne egzaminy" - powiedział Olkowicz.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jasne, Niemcy wymieniali raz - a my? Oczywiście POlak ma gest, za publiczne pieniądze, które tak naprawdę są niczyje, bo publika to tylko statyści - nieprawdaż p. Tusk

gklewski, 2012-04-18 11:13:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE