Działki w Stalowej Woli pójdą pod młotek

  • Sztafeta.pl
  • 16-09-2013
  • drukuj
20 września pod młotek pójdzie działka przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Stalowej Woli. Pomiędzy ulicami Wojska Polskiego, a Okulickiego. Może stanąć tu kilka bloków mieszkalnych. Poważnie zainteresowanych nieruchomością jest 3 firmy. Czy miasto sprzeda wycenioną na niemal 2 miliony złotych parcelę?
Działki w Stalowej Woli pójdą pod młotek

To już 4 przetarg, jaki jest ogłaszany na te grunty. Wcześniej cena oscylowała w granicach 3 milionów, zainteresowani dzwonili, ale kiedy przyszło wpłacić wadium, to chętnych brakowało. Na przetargach konkretnych ofert nie było. Teraz to się może zmienić.

- Budynki na wspomnianej działce chce stawiać trzy firmy. Jedna z nich ma pomysł jak zrobić to w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, czyli w kooperacji z miastem. Szczegóły poznam niebawem - mówi Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli.

Dwa z podmiotów zainteresowanych działką są ze Stalowej Woli, jeden to developer spoza miasta. Na poważnie, gruntem zaciekawiona jest na Pewno Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego.

- Wnieśliśmy o wydanie warunków zabudowy. Jeśli po przetargu okaże się to my będziemy gospodarzami na tej działce, to już mamy koncepcję postawienia tam trzech bloków mieszkalnych wraz z parkingami - zdradza Janusz Zarzeczny, prezes SBM.

Maria Darocha, naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego i Gospodarki Nieruchomościami potwierdza plany spółdzielni.

- Lada dzień powinniśmy wydać decyzję, choć dwóch mieszkańców ze sąsiadujących z działką szeregówek zgłosiło swoje zastrzeżenia. Nie przewiduję jednak, by te uwagi mogły zaważyć na wydaniu warunków zabudowy. Bo działka przy szkole to miejsce, w którym przewidziana jest właśnie budowa bloków - wyjaśnia naczelnik Darocha.

Co nie spodobało się "protestującym"? Jednemu to, że pas drogowy przebiega już w granicy jego działki. Drugi grymasi, że balkony przyszłych bloków będą od strony jego szeregówki. - Tyle, że pas drogowy ma aż dwadzieścia metrów szerokości, a jezdnia, którą będzie się do bloków dojeżdżało, przecież aż tak szeroka nie będzie - uściśla naczelnik Darocha.

Miasto ma spore szanse na zbycie działki, bo tym razem potencjalny kontrahent nie będzie musiał od razu jej kupić. Przetarg dotyczy wieczystego użytkowania. Ten, kto da najwyższa cenę, zapłaci jedynie 25% tego, co zaoferował. A resztę będzie spłacał co rok po 1% sumy, jaką zaoferował.

W każdym momencie może też zdecydować się na kupno działki. Dopłaci wtedy brakującą kwotę. Magistrat dodatkowo zabezpieczył się specjalnym zapisem, w którym ten, kto wejdzie w posiadanie działki dokładnie określa, kiedy zbuduje nowe mieszkania. Jeśli budowa nie ruszy, trzeba będzie grunt miastu oddać.

Mieszkania, jeśli tylko ich cena nie będzie wygórowana, powinny sprzedać się bez problemu. W Stalowej Woli brakuje nowych mieszkań i popyt na te lokale jest spory. Jak bardzo, wie o tym Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego, która jesienią planuje budować jeden blok na osiedlu Skarpa. Ludzie niemal walczą o możliwość kupna własnego M.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.