EEC 2015, rewitalizacja: Stoimy przed największym projektem, odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej

  • Bartosz Dyląg
  • 12-05-2015
  • drukuj
Są duże pieniądze, ponad 1 miliard złotych, ale też gigantyczny teren, który chcielibyśmy objąć, bo mówimy o niemal 1400 ha – mówi Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi.
EEC 2015, rewitalizacja: Stoimy przed największym projektem, odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej
– Rewitalizacja jest dla nas priorytetem – twierdzi Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi. Fot. PTWP

Rewitalizacja dla Łodzi jest…

Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi: – Priorytetem. Mamy dosyć specyficzny układ urbanistyczny, kilkadziesiąt fabryk otoczonych z reguły częścią mieszkaniową. Niektórzy znają to z filmu „Ziemia obiecana". Ci krwawi kapitaliści potrafili poza wybudowaniem fabryki postawić mieszkania dla robotników, szkołę czy szpital.

Największym więc wyzwaniem dla naszego miasta jest mnóstwo pofabrycznych przedsięwzięć, które dzisiaj zagospodarowane są przede wszystkim przez inwestorów prywatnych, ale również przez miasto.

Stoimy przed największym projektem od momentu, kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej, czyli przed rewitalizacją obszarową. Są duże pieniądze, ponad 1 miliard złotych, ale też gigantyczny teren, który chcielibyśmy objąć, bo mówimy o niemal 1400 ha. Pewnie nie uda nam się zrewitalizować tego obszaru w całości, dlatego wskazaliśmy parę kwartałów, które z naszego punktu widzenia są najbardziej istotne.

Realizujecie także rewitalizacje punktowe.

– Zgadza się, przykładem Art Inkubator. Przypomnę, że takich projektów w Łodzi było sporo. Manufaktura jest jednym z najbardziej znanych w Europie projektów prywatnej rewitalizacji dużego obszaru poprzemysłowego, który dziś spełnia nowe funkcje – handlowe, kulturalne, rekreacyjne.

Mamy parę obiektów hotelowych, które powstały w dawnych fabrykach, na przykład znany i nagradzany w świecie hotel Andel's ze szczególną architekturą czy hotel Tobaco w dawnych zakładach tytoniowych.

Inwestorzy zrealizowali w Łodzi także kompletnie odlotowe pomysły, czego przykładem może być OFF Piotrkowska. To dawny obszar fabryczny przy ul. Piotrowskiej, który dzisiaj pełni funkcję przemysłów kreatywnych, jest miejscem spotkań w klubach, kawiarniach. Jeśli Łódź może się czymś pochwalić, to właśnie swoją substancją, która przez ostatnie kilkadziesiąt lat została bardzo zdegradowana, nic po wojnie z nią nie robiono.

Wyróżnikiem miasta będzie czerwona cegła, bo z tym kojarzyła się Łódź przemysłowa i fabryczna.

Wspomniany Art Inkubator to symbol nowego w Łodzi.

– Tak, to świetny pomysł. Jest nawiązaniem do przemysłów kreatywnych, ale w starej, zabytkowej tkance miasta. Jest to inkubator dla różnego rodzaju dziedzin związanych z przemysłem modowym czy filmowym. Patrząc na wypełnienie Art Inkubatora oraz kolejki, wiem, że to był strzał w dziesiątkę i ta inicjatywa się utrzyma.

Mówi pan tylko o rewitalizacji obszarowej, ta ludzka jest na drugim planie?

– Oczywiście, że nie. Proszę nie mylić rewitalizacji obszarowej z remontami. Zrealizowaliśmy w Łodzi program Mia100 kamienic, w ramach którego wyremontowaliśmy ponad 170 obiektów. Była to inwestycja tylko w mury.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tak, trzeba zabrać się do pracy. W Łodzi jest potencjał, ale stan aktualny tego miasta przybysza nie zachęca do zatrzymania się na dłużej. Bo przecież Piotrkowska i Manufaktura nie mogą świadczyć o atrakcyjności miasta do życia w nim, dlatego między innymi ubywa mieszkańców w tym mieście... Rewit...alizacja i zapewnienie pracy rajcowie łódzcy, to umożliwi zrobienie Łodzi kroku do przodu. rozwiń

joldud, 2015-05-13 07:40:47 odpowiedz

Mój apel do polityków: inwestujcie te pieniądze w coś co będzie na siebie zarabiało. Inaczej po 2020 r "państwo polskie" albo niektóre miasta zbankrutują, grzebiąc dobrobyt na kilka pokoleń do przodu!!!

antyurzędnik, 2015-05-12 16:01:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE