EEC: Lotniska i inwestycje – atrakcyjna synergia

Polskie porty lotnicze - centralny oraz regionalne - modyfikują modele działania, przyciągają inwestycje, współpracują z deweloperami. Budowanie wokół lotnisk to światowy i europejski trend, który także w Polsce szybko staje się biznesową rzeczywistością.
EEC: Lotniska i inwestycje – atrakcyjna synergia
Debata „Atrakcyjne lotnisko. Inwestycje wokół portów” była częścią programu tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (fot. PTWP)

O rozwoju polskich portów lotniczych w aspekcie planowanych i realizowanych inwestycji wokół lotnisk dyskutowali ich gospodarze oraz przedstawiciele branży nieruchomości, czyli na co dzień biznesowi partnerzy. Debata „Atrakcyjne lotnisko. Inwestycje wokół portów” była częścią programu tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Nasz rozwój to nie przypadek, a nasza specyfika to pięciomilionowa aglomeracja - podkreślił Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, będącego gospodarzem portu Katowice w Pyrzowicach, a jednocześnie prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych.

Katowickie lotnisko, obsługujące spory jak polskie realia ruch kurierski, przygotowuje się m.in. do rozwoju wciąż jeszcze potencjalnego rynku lotniczego cargo. O szansach jego wzrostu stanowią potrzeby przewożenia wysokowartościowych towarów w stosunkowo krótkim czasie. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że woj. śląskie skupia najwięcej w kraju firm z sektora automotive.

- To co robimy, a wkrótce osiągniemy wolumen rzędu 30-40 tys. ton, to kropla w morzu możliwości - ocenił Tomasik sektor cargo w Pyrzowicach. - Musimy jednak inwestować mądrze, dostosowując się do potrzeb klienta.

Mariusz Wiatrowski, prezes zarządu spółki Port Lotniczy Poznań-Ławica, mówił o efekcie kuli śniegowej, kiedy to oferta dla inwestorów i pierwsze projekty pociągają za sobą kolejne.

- Trzeba „rozmawiać z rynkiem”, bo wszyscy się wciąż uczymy - stwierdził Wiatrowski. - Nie przyjmujemy do wiadomości oceny, że „inwestycji jest za dużo”. To opinia biznesu, który dobrze czuje się bez konkurencji. Potrzebna jest pełna paleta usług. Musimy mieć pewną nadpodaż możliwości, by pozostać atrakcyjnymi w szczycie zapotrzebowania - przekonywał szef poznańskiego lotniska, podając przykład puli miejsc parkingowych, których liczba jest zaprojektowana pod letni boom czarterowy.

Poznań stawia na zapewnienie bezpieczeństwa przy podniesieniu sprawności (szybkie bramki kontrolne), zamierza inwestować w infrastrukturę dla General Aviation (lotnicze usługi biznesowe, loty na zamówienie), ale troszczy się też o zapewnienie możliwości wygodnego dotarcia do portu. Dochody z usług okołolotniskowych, czy nie związanych bezpośrednio z lataniem, pozwalają finansować projekty ułatwiające funkcjonowanie przewoźnikom lotniczym.

Więcej przeczytasz tutaj. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.