PARTNER PORTALU
  • BGK

Ekrany akustyczne pod lupą NIK

  • PAP    26 lutego 2013 - 13:28
Ekrany akustyczne pod lupą NIK

Zasadność stawiania ekranów akustycznych wzdłuż autostrady A2 zostanie zbadana przez Najwyższą Izbę Kontroli – poinformował rzecznik NIK Paweł Biedziak.




Ekrany krytykował w zeszłym roku premier Donald Tusk, sprawę bada też warszawska prokuratura. We wtorek Biedziak poinformował, że w siedzibie Izby zorganizowany został panel ekspertów, który ma pomóc kontrolerom w opracowaniu programu kontroli zaplanowanej na drugi i trzeci kwartał tego roku.

Wyniki mają być znane do końca listopada. W ramach kontroli zbadany będzie proces planowania, projektowania i budowy ekranów dźwiękochłonnych oraz przejść dla zwierząt na budowanym przed Euro 2012 odcinku autostrady A2, łączącej stolicę z zachodnią granicą Polski.

Kontrolerzy poddadzą analizie wykonane w ramach projektów budowlanych oceny oddziaływania inwestycji na środowisko oraz dokumentację powykonawczą i odbiorczą. Zbadają też proces decyzyjny, związany z reagowaniem na postulaty zmian legislacyjnych w zakresie ochrony środowiska przed hałasem oraz proces powstania w resorcie środowiska przepisu, który obowiązywał w okresie szczytu inwestycyjnego w Polsce.

„NIK zapyta o podstawy prawne i ekspertyzy, które pozwoliły na taką, a nie inną jego interpretację. Inspektorzy sprawdzą też, czy rzeczywiście przepisy wymuszały budowę ekranów akustycznych na A2" - poinformował Biedziak.

We wtorkowym panelu ekspertów będącym przygotowaniem do kontroli NIK wzięli udział przedstawiciele resortów transportu i środowiska, GDDKiA (inwestora kontrolowanego odcinka A2), a także specjalistycznych jednostek projektowych oraz organizacji ekologicznych.

Media pisały w zeszłym roku, że budowa ekranów dźwiękowych wzdłuż dróg może okazać się niecelowa, bo ekrany te niekiedy ochraniają tylko pola i lasy. Zainteresowanie prasy budziła też budowa licznych i równie drogich przejść dla zwierząt w miejscach niekoniecznie właściwie wytypowanych.

Donoszono, że fortunę zarobiły firmy, które produkowały te ekrany. Jak pisano, przez złe przepisy autorstwa resortu środowiska na „ekranowaniu" Polski straciliśmy ok. miliarda zł. Sześć lat temu Ministerstwo Środowiska wprowadziło w Polsce normy hałasu, które należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie.

Według GDDKiA gdyby normy zmieniono przed drogowym boomem - czyli przed Euro 2012 - to nawet 40 proc. ekranów okazałoby się niepotrzebnych.12 października 2012 r. premier Donald Tusk powiedział w Sejmie: „Ktoś wprowadził takie normy ekologiczne tak wyśrubowane, że konsekwencją tego była konieczność budowania ekranów nie tam, gdzie to jest rzeczywiście konieczne".

Zwrócił uwagę, że normy ekologiczne, które „wymuszały stawianie ekranów, wprowadzono 14 czerwca 2007 roku" (za rządów PiS).

„Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że okoliczności wprowadzenia tej normy powinna zbadać prokuratura. Powiem więcej, zbada to prokuratura" - zapowiedział szef rządu

Śledztwo prowadzi od początku roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Prowadzący śledztwo badają, czy urzędnicy resortu środowiska naruszyli prawo, nie zmieniając przez pięć lat rygorystycznych norm z 2007 r. Za tak opisane przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia.

W zainteresowaniu prokuratury jest kwestia zaniechania zmian w rozporządzeniu ministra środowiska z czerwca 2007 roku w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu, które zawierało wygórowane limity dopuszczalnego hałasu na drogach.

Skutkiem tego było wydawanie dodatkowych pieniędzy przy budowie autostrad i tras szybkiego ruchu na ekrany akustyczne. Według prokuratury było to działanie na szkodę interesu społecznego.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Ekranizacji polski trwa, 2013-05-28 23:50:54

    A dlaczego tak późno sie za to wzięli ? Straciliśmy tyle kasy. Niknpowinien zbadać dlaczego już po nowym rozporządzeniu nadal są budowane ekrany i widzę ze w dużym pośpiechu w weekendy i nocy nawet
  • P.R.L., 2013-02-26 20:32:30

    Sugeruję, aby NIK zajęła się także zasadnością budowania zbyt głębokich rowów przydrożnych bez poboczy i obarierowania, a bardzo niebezpiecznych dla użytkowników dróg. To także jest naciąganie na zwiększony zakres robót i zawyżanie kosztów.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.