Ekrany - plaga niszcząca miasta

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Kraków
  • 20-04-2012
  • drukuj
Ochrona przed hałasem, czy plaga niszcząca miasta? Ekrany akustyczne dzielą mieszkańców.
Ekrany - plaga niszcząca miasta
Ekrany akustyczne nie tylko szpecą, ale też tworzą nowe bariery przestrzenne – pisze „Gazeta Wyborcza Kraków”.

Tam, gdzie powstają, zamiera drobny handel, bo z dala ludzie nie widzą sklepów. Coraz częściej ich budowie towarzyszą gorące spory. Jak ten przy ul. Księcia Józefa.

Normy ochrony przed hałasem są w Polsce bardzo wyśrubowane. W Krakowie (zabierz głos/oceń prezydenta) przekroczone są one przy wszystkich głównych arteriach. W rezultacie niemal każdy wniosek o zastosowanie ekranu musi być uwzględniony.

Dodatkowo bolesną kwestią jest estetyka ekranów. Rzadko zdarzają się wykonane z drewna lub obsadzone pnączami.

Jedynym wyjściem wydaje się obniżenie dopuszczalnych limitów, co może spowodowałoby, że nie trzeba będzie stosować tak drastycznych i kosztownych zabezpieczeń – pisze „Gazeta Wyborcza Kraków”.

Więcej na ten temat tutaj.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A ja jeżdżę sobie turystycznie do Niemiec bo już mam dość brzydoty dzisiejszej Polski i jakoś nie spotykam tych ekranów.Nie spotykam też kostki bauma ,którą w Polsce zastępuje się historyczny bruk.Nie spotkałem też domów obklejonych styropianem ,który niszczy całą architekturę.Ba nawet bloki z wielk...iej płyty,w Niemczech pysznią się oryginalnym detalem wykończenia płyt elewacyjnych. rozwiń

furcyto, 2012-04-24 00:37:22 odpowiedz

Byłem wielokrotnie w Austrii.Ekrany są. Ludzie mają komfort w domach.Po prostu jest ciszej.Tylko jedna uwaga. Jakość tych w Polsce w niektórych miejscach to skandal. Rdzewieją, nie są równe, pofalowana blacha. Tam po kilku latach są jak nowe. Jeszcze ciekawostka. Tam widziałem, ze wykonawcą autostra...dy jest firma Bilfinger Berger.Ta sama co robiła odcinek drogi koło Radzymina. Jakość tamta i tu nasza to dwie różne bajki. rozwiń

Gazownik, 2012-04-20 14:18:20 odpowiedz

Jakoś byłem w Marburgu, Frankfurcie, Lubec i nikogo tam ekrany akustyczxne nie dzielą! Tylko w tym bantustanie - jeden niewolnik staje przeciwko innemu niewolnikowi, a władzia się śmieje, się śmieje!!!

glewski, 2012-04-20 12:33:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE