Emigranci zarobkowi nadal wspierają rodziny w kraju

  • Artykuł promocyjny dostarczony przez firmę Fritz Group S.A.
  • 21-02-2017
  • drukuj
Polscy emigranci zarobkowi przesłali do Polski w 2015 roku przeszło 3 miliardy euro. Dane te opublikował serwis Business Insider, na podstawie informacji podawanych przez Eurostat, czyli Europejski Urząd Statystyczny. Precyzyjnie rzecz ujmując, te 3 miliardy euro to różnica między przelewami emigrantów do Polski, a pieniędzmi, które z Polski wypływają od obcokrajowców pracujących w naszym kraju.

 

3 miliardy euro to (licząc po średnim kursie NBP z dnia 31.12.2015 wynoszącym 4,2615 zł) 12,8 miliarda złotych, a więc ogromna suma. Dość powiedzieć, że w 2015 wszystkie wydatki zaplanowane w budżecie miały zamykać się w kwocie 333,3 mld zł. A więc transfery do Polski od rodaków pracujących poza granicami naszego kraju, to suma odpowiadająca 3,8% wydatków budżetowych państwa. Czy to możliwe, żeby emigranci zarobkowi przesyłali do Polski aż tyle pieniędzy? Główny Urząd Statystyczny (GUS) podaje, że w 2015 poza granicami naszego kraju przebywało czasowo 2,4 mln Polaków. Aby do Polski trafiło od nich 3 mld euro, każdy musiałby przesłać do naszego kraju ok. 1250 euro przez cały rok. Wydaje się to założeniem możliwym do spełnienia.

Środki pieniężne z zagranicy z perspektywy samorządów

Zjawisko dużych transferów pieniężnych od emigrantów zarobkowych do Polski statystycy i ekonomiści odnotowują głównie w skali makro. Samorządowcy patrzą na ten napływ środków przez pryzmat lokalnych społeczności, gdzie odgrywa on kluczową rolę. Z punktu widzenia samorządowego budżetu najlepiej jest oczywiście, gdy na jego terenie mieszka jak najwięcej osób i działa jak najwięcej przedsiębiorstw. Wtedy do gminnej kasy trafia część środków z PIT i CIT, a także pieniądze z podatków lokalnych np. od nieruchomości wykorzystywanych na cele działalności gospodarczej. Jeżeli jednak ludzie wyjeżdżają do pracy zagranicę, a więc przestają płacić podatki w Polsce i tym samym zasilać gminną kasę, to dobrze, że chociaż przesyłają do swoich rodzin pieniądze.

Wśród beneficjentów transferów pieniężnych z zagranicy liczną grupę stanowią osoby starsze, czyli rodzice emigrantów. Dla nich roczny zastrzyk gotówki w średniej wysokości 1250 euro to prawdziwy majątek. Licząc po kursie średnim NBP z dnia 20.02.2017 to bowiem kwota 5414,25 zł. Stanowi ona więcej niż trzykrotność średniej emerytury, której wysokość GUS szacuje na 1700 zł netto. Warto przy tym pamiętać, że w Polsce przeszło 50% emerytów pobiera świadczenie znacznie poniżej średniej.

Środki przesyłane osobom starszym przez emigrantów zarobkowych stanowią także pośrednie wsparcie dla samorządów. Jeżeli emeryci nie otrzymują pomocy od swoich dzieci, ustawiają się w kolejce do gminnych ośrodków pomocy społecznej, których budżety i tak liczone są już w milionach złotych. Tak samo dzieje się w przypadku innej grupy, która jest ważnym beneficjentem transferów pieniężnych od osób pracujących zagranicą, a więc rodziców wychowujących dzieci. Gdyby nie wyjazdy zarobkowe przynajmniej jednego z rodziców, zapotrzebowanie na pomoc społeczną byłoby w tej grupie znacznie wyższe.

Środki przesyłane przez emigrantów zarobkowych są także nadzieją dla samorządów, że osoby, które opuściły nasz kraj, nie tracą z nim więzi i być może kiedyś wrócą by np. otworzyć w swojej starej okolicy przedsiębiorstwo. Z każdym rokiem nadzieja ta jest wprawdzie coraz mniejsza, bo osoby, którym powiodło się zagranicą, chętniej ściągają do siebie pozostałych członków rodziny, niż powracają do kraju. Zawsze jednak będzie pewien odsetek osób, który do Polski wróci.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.