Fontanna, co gra i świeci

Grająca fontanna z iluminacją, która stanęła na placu Szczepańskim w Krakowie, to nowa atrakcja miasta. Mieszkańcy i turyści zobaczą niezwykłe widowisko 2 czerwca wieczorem podczas uroczystego otwarcia wyremontowanego placu.

Strumienie wody będą podświetlane i wyrzucane z fontanny w rytm muzyki. Pokaz światła i dźwięku potrwa ok. 25 minut, a widzowie usłyszą utwory Fryderyka Chopina, fragment „Walkirii” Ryszarda Wagnera, „Nad pięknym modrym Dunajem” Johanna Straussa oraz motywy z filmów „Piraci z Karaibów” i „Marzyciel”. Przez najbliższe dwa tygodnie pokazy światła i dźwięku będą się odbywać codziennie o godz. 21. Później, świecąca i grająca fontanna będzie działała tylko w soboty i niedziele o godz. 12 i 21.15.

Fontannę – która jest dominującym elementem placu – zaprojektował prof. Stefan Dousa i architekci z Pracowni Konserwacji Zabytków „Arkona”. Jej misa została wykonana z włoskiego złocistego granitu i wyłożona mozaiką. Secesyjne zdobienia fontanny nawiązują do dekoracji z elewacji Starego Teatru.

Poziom wody, która będzie płynąć z górnej do dolnej niecki fontanny przez trzy kaskady, jest sterowany i uzupełniany automatycznie. Podczas multimedialnych pokazów strumienie wyrzucane z 27 dysz będą iluminowane światłem o różnych barwach.

– Chciałbym, żeby był to plac szczęśliwy, na który się chce przychodzić – mówi prof. Stefan Dousa Plac Szczepański do niedawna był największym parkingiem w pobliżu Rynku Głównego. Po rewitalizacji ma stać się reprezentacyjnym secesyjnym salonem miejskim, miejscem spotkań i wydarzeń plenerowych.

Podczas remontu – który trwał od stycznia 2009 r. – stara kostka brukowa została zastąpiona kamieniem porfirowym w odcieniach czerwieni, szarości i żółci. Dominującym elementem placu jest multimedialna fontanna. Wokół placu stanęło kilkadziesiąt latarni w secesyjnym stylu oraz stylizowane kosze na śmieci, ławki i stojaki na rowery. Na klombach posadzono magnolie, rododendrony, róże i robinie.

Rewitalizacja placu Szczepańskiego kosztowała 15 mln zł i trwała kilka miesięcy dłużej niż planowano, z uwagi na odkrycia archeologiczne i konieczność zabezpieczenia znalezisk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE