Fundusz Dróg Samorządowych: Pierwsze "Pisówki" w 2018 r. Byłe "Schetynówki" wygasną

  • Piotr Toborek
  • 12-07-2017
  • drukuj
- Każdy grosz z opłaty trafi na budownictwo drogowe i na nic innego. To co mówi opozycja, że chodzi nam o łatanie dziury, że potrzebujemy na 500 plus, to jest po prostu kłamstwo. To będą środki oznaczone i nie będzie możliwości aby były wydane w inny sposób – mówi w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Rafał Weber, jeden z autorów projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych.

Fundusz Dróg Samorządowych: Pierwsze "Pisówki" w 2018 r. Byłe "Schetynówki" wygasną
Drogi gminne i powiatowe stanowią 85 procent wszystkich ciągów komunikacyjnych w Polsce (fot. fotolia)

Dlaczego Wasz projekt będzie procedowany jako poselski, co ogranicza konsultacje i powoduje zarzuty pod Waszym adresem, że nie chcecie dyskusji?

Rafał Weber przedstawiciele grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości, która złożyła w Sejmie projekt ustawy o ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych: Taki projekt musi być i będzie konsultowany choćby z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa oraz z Ministerstwem Finansów, czyli z najlepiej zorientowanymi w problemie. Oczywiście, chodzi o czas, a ścieżka poselska jest tą szybszą drogą.

Tak źle jest z naszymi drogami, że trzeba się tak spieszyć?

- Z drogami lokalnymi jest bardzo źle i przede wszystkim brakuje na nie pieniędzy. Obliczyliśmy, że w ostatnich latach, co roku samorządy zgłaszają potrzeby drogowe na kwotę 2,5 mld złotych. I właśnie zakładamy, że taka kwota będzie wpływać na ich konta z opłaty drogowej.

Pamiętajmy, że drogi gminne i powiatowe stanowią 85 procent wszystkich ciągów komunikacyjnych w Polsce. Mieliśmy ostatnio dyskusję na temat bezpieczeństwa na naszych drogach w roku 2016 i wnioski były niewesołe. Wyraźnie powiedziano, że potrzeby remontowe na drogach lokalnych są bardzo duże, a ich realizacja może właśnie zwiększyć bezpieczeństwo, zmniejszyć liczbę wypadków i ofiar.

Rafał Weber (fot.:strona www. posła)
Rafał Weber (fot.:strona www. posła)

Jako autorzy projektu napisaliście, że koszty będą i trzeba się liczyć z podwyżkami sięgającymi 20 groszy. Po złożeniu projektu niektórzy politycy próbowali jednak przekonywać, że może tych podwyżek nie będzie. To chyba niepotrzebne, lepiej mówić tak jak w projekcie – wprost?

- Uważam, że nie można niczego ukrywać, dlatego w uzasadnieniu jasno o tym piszemy, ale w tych wypowiedziach jest trochę racji, bo do końca nie ma pewności jak to się odbije na cenach paliw i jaka ta podwyżka będzie w rzeczywistości.

Moim zdaniem bardzo ważne jest przede wszystkim aby przekonać obywateli, że zgodnie z projektem każdy grosz z tej opłaty trafi na budownictwo drogowe i na nic innego. To co mówi opozycja, że chodzi nam o łatanie dziury, że potrzebujemy na 500 plus, to jest po prostu kłamstwo. To będą środki oznaczone i nie będzie możliwości aby były wydane w inny sposób.

Nikt jednak nie lubi podwyżek. Jak przekonacie Polaków, tym bardziej, że opozycja wyciąga wam, że gdy rząd Platformy próbował podnieść podatek od paliw rozdzieraliście szaty?

- Ja specjalnie sprawdziłem jak to wtedy wyglądało. W 2012 roku paliwo kosztowało powyżej 6 złotych, dzisiaj ceny są nieznacznie powyżej 4 złotych. To ogromna różnica.

Poza tym nawet gdyby ta podwyżka rzeczywiście wynosiła 20 groszy to myślę, że jeśli kierowcy będą wiedzieć, że te pieniądze idą w całości na drogi i przede wszystkim zobaczą, że stan tych dróg się poprawia, to nie będzie problemu. Powiedzmy sobie szczerze, że nawet dzisiaj często między jedną stacją a drugą i to położonymi blisko siebie ta różnica w cenie wynosi 20 groszy.

Nawet oglądałem ostatnio Fakty w TVN – bo trzeba wiedzieć co mówi opozycja – i widziałem wypowiedzi kierowców, którzy przyznawali „zdzierżę, jeśli to rzeczywiście pójdzie na drogi”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

To będzie fundusz wyborczy Pisu , przecież tego nie dostanie nikt spoza jej członków. A podwyżka czy aby tylko 20 groszy? A gdzie vat ? To będzie co najmniej 25 groszy .

samorzadowiec , 2017-07-12 14:48:02 odpowiedz

Pięknie to Pan poseł tłumaczy. Szkopuł w tym, że mu nie wierzę ani na jotę.

MKo, 2017-07-12 14:09:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE