Fundusze na lotnisko na Podlasiu. Będą rozmowy z rządem i Komisją Europejską

Samorząd województwa podlaskiego jest otwarty na kwestię budowy regionalnego lotniska; zamierza rozmawiać z rządem i Komisją Europejską o możliwościach sfinansowania takiej inwestycji - oświadczył we wtorek (17 stycznia) marszałek województwa Jerzy Leszczyński.
Fundusze na lotnisko na Podlasiu. Będą rozmowy z rządem i Komisją Europejską
Leszczyński: Jesteśmy wciąż otwarci na kwestię budowy lotniska regionalnego. (fot.:pixabay.com/domena publiczna)

W niedzielę w Podlaskiem odbyło się referendum ws. budowy regionalnego lotniska; zdecydował o tym Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrujący skargę komitetu referendalnego.

Odpowiedzialnym za organizację głosowania i jego sfinansowanie był samorząd województwa podlaskiego. Formalnie okazało się nieważne, bo wzięło w nim udział 12,96 proc. osób uprawnionych do głosowania, a do ważności referendum potrzebna była frekwencja przekraczająca 30 proc.

Prawie wszyscy głosujący (96 proc.) opowiedzieli się za budową regionalnego portu lotniczego; najwyższa frekwencja (23,7 proc.) była w Białymstoku, najniższa (2,36 proc.) w Łomży.

W przekazanym mediom we wtorek oświadczeniu marszałek Jerzy Leszczyński, w imieniu zarządu województwa napisał, iż władze samorządowe regionu podjęły "wszystkie możliwe działania, by referendum zorganizować oraz poinformować o nim mieszkańców".

"Rozmaite oskarżenia mówiące o niedopełnieniu tego obowiązku uważamy za insynuacje bezzasadne, głęboko niesprawiedliwe i nieuzasadnione żadnymi rzeczowymi dowodami" - podkreślił Leszczyński.

W poniedziałek przedstawiciel komitetu referendalnego Paweł Myszkowski na konferencji prasowej ocenił, iż były "zaniedbania" w poinformowaniu mieszkańców regionu o referendum, za co odpowiadał samorząd województwa.

Komitet chce zbierać oświadczenia osób, które uważają, iż taka informacja do nich nie dotarła (chodzi przede wszystkim o ulotki referendalne, w formie druku bezadresowego - były sygnały, iż nie wszyscy otrzymali je do skrzynek pocztowych).

Marszałek Leszczyński zapewnił we wtorek, że wykorzystane zostały wszelkie "kanały informacyjne". Przypomniał, że umowa z państwową Pocztą Polską na dystrybucję ponad 400 tys. ulotek została zawarta właśnie z tym podmiotem ze względu na jego doświadczenie na rynku, dużą liczbę pracowników i zaufanie społeczne.

Dodał, że spoty informacyjne były też rozpowszechniane w mediach publicznych, zaangażowano również media komercyjne i portale internetowe, plakaty i obwieszczenia trafiły do samorządów, a do kilkuset parafii - listy z prośbami o poinformowanie wiernych (w niedzielę referendalną były takie ogłoszenia - PAP). Do tego dochodziły debaty, audycje w mediach z udziałem przedstawicieli zarządu województwa i konferencje prasowe.

W ocenie marszałka, wyniki referendum pokazują, że najbardziej zainteresowani budową portu lotniczego są mieszkańcy stolicy województwa. Przypomniał, że niedawno zarząd regionu złożył deklarację o finansowej pomocy w budowie lotniska lokalnego w Białymstoku (ma być gotowe w 2018 roku, inwestorem jest miasto) oraz podobnego obiektu w Suwałkach.

"Jesteśmy wciąż otwarci na kwestię budowy lotniska regionalnego" - podkreślił Leszczyński. Zaznaczył jednocześnie, że działanie samorządu musi być odpowiedzialne, by lotnisko było "kolejnym impulsem rozwojowym" województwa, a nie "jedynie obciążeniem finansowym, którego konsekwencją byłoby pogorszenie jakości usług publicznych w wyniku ich niedofinansowania".

Jego zdaniem, regionalne lotnisko będzie szansą jedynie wtedy, gdy samorząd województwa otrzyma "stosowne wsparcie" ze strony rządu. "Dlatego, biorąc pod uwagę opinię obywateli naszego regionu, zwrócimy się w tej sprawie do Rządu RP i Komisji Europejskiej. Uważamy, że tak duża inwestycja musi być realizowana w sposób odpowiedzialny, dla dobra nas wszystkich" - oświadczył Leszczyński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE