Gassy: powstanie marina wiślana i park

Pojawił się pomysł, żeby w Gassach nad Wisłą w przyszłości zbudować marinę wiślaną z przeprawą promową i wypożyczalnią sprzętu wodnego oraz Park Łurzycki, odtwarzający dawne życie nad rzeką, dzięki którym nadbrzeże mogłoby przyciągać turystów.
Gassy: powstanie marina wiślana i park

Pomysły, które narodziły się w głowach pasjonatów, spodobały się władzom Konstancina-Jeziorny i postanowiły oficjalnie je wspierać. Budowa w Gassach niewielkiego portu dla łodzi i żaglówek to pomysł Fundacji Szerokie Wody - organizatora Flis Festiwalu, który przypadł do gustu mieszkańcom Konstancina i już na stałe wpisał się w kulturalny kalendarz naszej gminy.

Pasjonaci żeglugi śródlądowej od kilku lat przekonują, że Gassy są idealnym miejscem na niewielką marinę, która mogłaby służyć konstancińskim żeglarzom, niemającym obecnie gdzie trzymać swoich łodzi, a z czasem stać się atrakcją turystyczną, przyciągającą amatorów wypoczynku nad wodą.

W porcie, który jest świetnym miejscem wypadowym zarówno do Warszawy, jak i do pobliskich nadwiślańskich rezerwatów przyrody, mogłaby funkcjonować wypożyczalnia sprzętu wodnego, łódek, kajaków oraz bar czy plaża. Takie miejsce z pewnością poszerzyłoby uzdrowiskową ofertę Konstancina-Jeziorny. W Gassach planuje się również uruchomić przeprawę promową, która połączyłaby naszą gminę z sąsiednim Karczewem.

Dodatkową atrakcją towarzyszącą portowi mógłby być Park Łurzycki - wioska, czy skansen, w którym można byłoby zobaczyć, jak dawniej wyglądało życie nad Wisłą. Obejrzeć zrekonstruowane łurzyckie chałupy, poznać dawne zawody, a także skosztować łurzyckich przysmaków, serwowanych w nadrzecznej karczmie.

Oprócz Fundacji Szerokie Wody głównym pomysłodawcą budowy Parku Łurzyckiego jest dr Łukasz Maurycy Stanaszek - antropolog i archeolog, kierownik Pracowni Antropologicznej w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie, który jest odkrywcą Łurzyca zapomnianego, wyjątkowego mikroregionu etnograficznego, który niegdyś znajdował się m.in. na nadwiślańskich terenach naszej gminy.

Społeczną inicjatywę postanowiły poprzeć władze Konstancina-Jeziorny, które będą się starały pozyskać niezbędne fundusze oraz nieruchomości, które pozwolą realnie myśleć o budowie mariny i parku. Obecnie jest to jedynie pomysł, nie ma żadnej szczegółowej koncepcji, projektów ani kosztorysów.

Urzędnicy przede wszystkim mają zacząć od sprawdzenia formalno-prawnych uwarunkowań, by odpowiedzieć na pytanie czy budowa jest w ogóle możliwa.

Pomysłodawcy budowy portu oraz łużyckiej wioski podkreślają, że taki projekt miałby ogromne szanse, by uzyskać duże wsparcie z unijnych funduszy, dzięki którym udałoby się sfinansować przedsięwzięcie.

W przyszłości przekonamy się czy ten pomysł, który wydaje się niezwykle interesujący, będzie miał jakiekolwiek szanse na realizację.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE