GDDKiA odpiera zarzuty o P.O.

  • przegląd prasy/DGP/PAP
  • 25-01-2011
  • drukuj
Wszystkie dokumenty podpisane przez p.o. szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lecha Witeckiego są ważne i nie mogą być podważone - zapewniła we wtorek GDDKiA, powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

ZAKTUALIZOWANE: GDDKiA poinformowała w przesłanym komunikacie, że nie istnieje jakiegokolwiek ryzyko skutecznego podważenia decyzji Lecha Witeckiego, jako p.o. generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.

GDDKiA powołuje się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 września 2010 r. W uzasadnieniu wyroku NSA napisał, że powierzenie obowiązków generalnego dyrektora oznaczonej osobie stanowiło powierzenie jej funkcji organu, czyli również kompetencji do wydawania decyzji administracyjnych. "Akt powierzenia obowiązków ma charakter aktu administracyjnego i dopóki nie zostanie wyeliminowany z obrotu prawnego, dopóty korzysta z domniemania ważności. Prezes Rady Ministrów (organ właściwy) powierzył Lechowi Witeckiemu w drodze ważnego aktu administracyjnego obowiązki GDDKiA do czasu powołania generalnego dyrektora, a więc niezasadny jest zarzut, że decyzja administracyjna podpisana przez Lecha Witeckiego jest nieważna" - przytacza uzasadnienie wyroku GDDKiA.

--------------------

Wcześniej dowiedzielismy się, że każda podpisana przez p.o. dyrektora GDDKiA Lecha Witeckiego decyzja, może zostać podważona przed sądami: cywilnym, pracy lub administracyjnym - wynika z opinii sejmowych prawników, do której dotarła gazeta. Decyzję o powierzeniu Witeckiemu obowiązków dyrektora GDDKiA podpisał 12 maja 2008 r. premier Donald Tusk.

W uzasadnieniu premier napisał, iż taka sytuacja trwać będzie do czasu powołania dyrektora w trybie konkursu. W trybie, o którym mowa w ustawie o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych - akcentuje "DGP". Mimo jednak, że wkrótce upłyną trzy lata od momentu tej tymczasowej nominacji, konkurs nie został ogłoszony. Rzecznik ministra infrastruktury nie udzielił gazecie odpowiedzi na pytanie w tej sprawie. Więcej o tym w publikacji "Dziennika Gazety Prawnej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE