Gigant w Karpaczu wbrew prawu

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 23-11-2011
  • drukuj
Wybudowany niezgodnie z projektem hotel miał być obniżony o 4,5 m. Inwestor próbuje ominąć decyzję o rozbiórce części budynku.
Gigant w Karpaczu wbrew prawu
Zamiast rozebrać dach i górne kondygnacje, właściciel hotelu znany biznesmen Tadeusz Gołębiewski postanowił część dachu przeszklić i nazwać ją świetlikiem – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Gigant w Karpaczu do rozbiórki

Władze Karpacza w lipcu 2010 r. próbowały zmienić miejscowy plan, by dostosować go do stojącego już obiektu, ale konserwator odmówił, a minister kultury podtrzymał jego decyzję.

Zgodnie z prawem inwestor do końca 2011 r. dostosować obiekt do stanu zgodnego z miejscowym planem. Tymczasem zdecydował się część dachu przeszklić i nazwać ją świetlikiem – informuje „Rzeczpospolita”. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.