PARTNER PORTALU
  • BGK

Giżycko nie znalazło konsorcjum do dzierżawy Twierdzy Boyen

  • PAP/JS    19 czerwca 2016 - 12:03
Giżycko nie znalazło konsorcjum do dzierżawy Twierdzy Boyen

Burmistrz zapewnił, że miasto ma opracowane dwa "plany awaryjne" (fot. Giżycko.pl)

• Samorządowi Giżycka nie udało się znaleźć konsorcjum, które by wydzierżawiło największy zabytek - Twierdzę Boyen.
• W związku z tym miasto przygotowuje kolejne warianty funkcjonowania twierdzy, która w znacznej części jest teraz niewykorzystana.




Giżycko chciało wydzierżawić twierdzę konsorcjum, które miało sięgnąć po unijne środki na jej remont i zagospodarowanie. Zgodnie z wymogami programu Polska Wschodnia konsorcjum takie miało liczyć co najmniej 10 firm. Mimo że konsorcjum takie powstało, to nie złożyło wniosku na dzierżawę zabytku.

"Wariant z wydzierżawieniem twierdzy konsorcjum był optymalny ekonomicznie ale jednocześnie mocno ryzykowny, skomplikowany w sensie organizacyjnym. Baliśmy się scenariusza, co by się stało, gdyby np. któryś w uczestników konsorcjum w czasie trwania dzierżawy przestał istnieć, czy gdyby konsorcjum uległo rozwiązaniu w trakcie trwania dzierżawy? Specjalnie nas brak oferty dzierżawy twierdzy od konsorcjum nie zdziwił, spodziewaliśmy się tego" - powiedział w rozmowie z PAP burmistrz Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz i dodał, że z powodów i formalnych i "dla czystości sprawy" samorząd szukał konsorcjum.

Burmistrz zapewnił, że miasto ma opracowane dwa "plany awaryjne" - pierwszy, który ma być teraz realizowany, polega na znalezieniu partnera prywatnego, który we współpracy z miastem będzie zagospodarowywał twierdzę; kolejny zakłada utworzenie przez samorząd spółki celowej, która zajmie się prowadzeniem zabytku.

"Popularność twierdzy z roku na rok rośnie, odwiedza ją coraz więcej ludzi. Dlatego nawet jeśli będziemy musieli utworzyć spółkę, to sądzimy, że da ona sobie radę" - przyznał Iwaszkiewicz.

Zobacz też: Czystość kąpielisk sprawdzimy w internecie

Niezależnie od losów twierdzy miasto przygotowuje się do remontu muru Carnota, który okala zabytek, a jest w fatalnym stanie. Środki na ten cel miasto uzyskało z dotacji resortu kultury. "Mamy zamiar co roku występować do ministerstwa i w przypadku otrzymania dofinansowania odnawiać kolejne fragment muru, niezależnie jaki model zarządzania obiektem zostanie wybrany" - zapowiedział burmistrz Giżycka.

Giżycko chciało wydzierżawić niemal całą Twierdzę Boyen, z wyłączeniem laboratorium prochowego oraz stajni z wozownią. Te dwa obiekty są wykorzystywane przed Giżyckie Centrum Kultury, są w nich prezentowane wystawy broni oraz sztuki. Na terenie twierdzy jest kilkanaście zabytkowych obiektów - dawnych budynków przeznaczonych dla wojska.

Twierdza Boyen to największy giżycki zabytek. Budowę twierdzy rozpoczęto w kwietniu 1843 na rozkaz króla Fryderyka Wilhelma IV. Konstrukcja nosi imię generała armii pruskiej Hermanna Ludwiga Leopolda Gottlieba von Boyen, który był jednocześnie inicjatorem jej wzniesienia. Twierdza odegrała dużą rolę w czasie I wojny światowej, kiedy jej niemiecka załoga dwukrotnie odparła natarcia Rosjan.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.