Gliwice: Samorządowa akcja odkorkowała autostradę

• Mniejsze kolejki do punktów poboru opłat na gliwickim odcinku autostrady A4 i spadek liczby wydawanych tzw. biletów zerowych
• Jak wskazują władze Gliwic, są to korzyści z rozprowadzenia wśród mieszkańców 10 tys. elektronicznych urządzeń viaAuto.
• Samorządowa akcja - będąca efektem porozumienia z operatorem elektronicznego systemu poboru viaToll, firmą Kapsch - ruszyła 19 maja.
Gliwice: Samorządowa akcja odkorkowała autostradę
Autostrada A4 (fot. wikipedia.org)

W poniedziałek (4 lipca) gliwiccy samorządowcy podsumowali efekty akcji rozdawania urządzeń viaAuto. Z ich informacji wynika, że udostępnienie mieszkańcom Gliwic urządzeń viaAuto poskutkowało m.in. skróceniem czasu trwania zatorów (przede wszystkim do punktu poboru opłat Żernica, w głównym ciągu autostrady).

Według danych samorządu w czerwcu 2015 r. kolejki pojazdów dłuższe niż 350 m utrzymywały się średnio przez 34 minuty, a w czerwcu 2016 r. było to ok. 12 minut. Spadła też liczba wydawanych tzw. biletów zerowych - o 31 tys. (14 proc.). To również wpłynęło na szybkość obsługi na placach poboru opłat.

Władze miasta przypominają, że gliwicki odcinek autostrady A4 jest integralną część autostradowej obwodnicy Gliwic. Jazdę A4 na terenie miasta utrudniają jednak cztery place poboru opłat, w tym główny - Żernica - przed którym tworzą się największe korki.

Czytaj też: Kapsch: Inteligentny transport w Polsce to utopia? Ustawodawstwo hamuje rozwój

Choć w Gliwicach od Żernicy obwodnica jest częścią płatnej autostrady A4 do Wrocławia, w ruchu lokalnym, czyli do węzła Kleszczów, przejazd nią jest bezpłatny. Kierowcy przy wjeździe na płatną autostradę pobierają bilet, a potem, przy zjeździe, oddają go, nie płacąc. Tym samym stoją w korkach do bramek tak samo, jak płacący.

Już w 2014 r. operator systemu viaToll promował urządzenia viaAuto jako szczególnie przydatne dla kierowców korzystających z autostradowej obwodnicy Gliwic lokalnie. Przez pewien czas wówczas obniżono ich cenę. Obecnie pula 10 tys. takich urządzeń trafiła do mieszkańców Gliwic bezpłatnie. Aby działały, musieli zapłacić kwotę najniższego możliwego zasilenia: 20 zł, w całości do późniejszego wykorzystania na płatnym odcinku.

Początkowo po odbiór elektronicznych kart autostradowych do specjalnych stanowisk w urzędzie miejskim ustawiały się kolejki - w pierwszych dniach wydano kolejno: 1401, 1070, 740 i 561 kart. Potem sytuacja ustabilizowała się, a mieszkańcy mogli otrzymać urządzenia od ręki.

"To dobry przykład potrzebnego współdziałania samorządu i biznesu. Słowa uznania należą się firmie Kapsch. Mamy konkretny efekt - upłynnienie ruchu i mniej straconego czasu przez podróżnych. Wciąż jednak nie jest to systemowe rozwiązanie problemu korków na autostradach. To zadanie dla polskiego rządu" - ocenił w poniedziałek prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Czytaj też: Jest koncepcja centrum przesiadkowego wokół dworca kolejowego w Gliwicach

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE