Gmina chce odebrać działkę inwestorowi

- Gmina Orzysz z końcem kwietnia chce odebrać inwestorowi 6-hektarową działkę w podstrefie ekonomicznej, na której ten miał postawić biogazownię. Burmistrz Orzysza Tomasz Sulima powiedział, że samorząd stracił nadzieję na zrealizowanie tej inwestycji.
Gmina chce odebrać działkę inwestorowi

Burmistrz wyjaśnił, że od dwóch lat "nawet nie wbito w ziemię łopaty". "Inwestor obiecał postawienie biogazowni, w której miała być spalana kukurydza; do tego miał powstać basen i sala rehabilitacyjna, by korzystali z tego mieszkańcy" - powiedział Sulima.

Dodał, że od dwóch lat nie tylko nie rozpoczęto inwestycji, ale inwestor od czasu przekazania działki nie płaci też gminie należnych podatków lokalnych. Inwestor zalega już samorządowi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sulima nie podał dokładnej kwoty zaległości, ale podkreślił, że suma ta jest dla gminy Orzysz "znaczna w budżecie".

Sekretarz gminy Orzysz Monika Łępicka-Gij powiedziała, że umowa między samorządem a inwestorem zawiera regulacje dotyczące tego, w jakich okolicznościach gmina może odebrać dzierżawioną działkę. Na zapisy tej umowy zamierza powołać się samorząd.

Biogazownię i salę gimnastyczno-rehabilitacyjną oraz basen miała budować w Orzyszu zarejestrowana pod Olsztynem fundacja, która deklarowała, że prowadziła już podobne inwestycje. Strona internetowa tej fundacji informuje jednak, że działa ona pod Łomżą. Jej prezes, z którym gmina Orzysz podpisała umowy, przez kilka dni nie odbierał telefonów, nie odpisał także na e-mail.

"To jest dla nas bardzo przykra sprawa, zawiedliśmy się na tym inwestorze" - powiedział Sulima. Jego zdaniem do realizacji inwestycji nie doszło, ponieważ fundacji nie udało się uzyskać zewnętrznego finansowania projektu.

Podczas podpisywania umowy inwestor deklarował, że na inwestycję wyda 30 mln zł. Zatrudnienie miało tam znaleźć 30 osób.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan Burmistrz zapewnial, ze jest to pewna i przyszlosciowa inwestycja. Nie zapewnial od poczatku zatrudnienia dla mieszkancow naszej Gminy. Chwalil sie nia na spotkaniach z mieszkancami, Teraz wynika na to, ze nie sprawdzono inwestora i potwierdza sie przypuszczenia innych mieszkancow o tym, ze z in...nych miejsc pozbyto sie go, a nasze Wladze przyjely. Nikt z Radnych nie protestowal przy podejmowaniu tej decyzji. rozwiń

Andrzej Sokolowski, 2014-04-13 17:42:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE