PARTNER PORTALU
  • BGK

Gminy gotowe są przyjąć nawet 60 mln Polaków. Tylko skąd ich brać?

  • PAP/KDS    6 grudnia 2017 - 16:10
Gminy gotowe są przyjąć nawet 60 mln Polaków. Tylko skąd ich brać?
Koszt uzbrojenia obszarów najbardziej rozproszonych jest dla gminy nawet 100 razy większy od kosztów zabudowy zwartej - przekonuje naukowiec z PAN (for. pixabay)

W podwarszawskiej gminie Prażmów obecnie mieszka 10,3 tys. ludzi. Tymczasem według dokumentów planistycznych mogłoby się w niej osiedlić 255,8 tys. mieszkańców. Sporą nadwyżkę terenów mieszkaniowych w dokumentach planistycznych ma aż 115 gmin.




• Nawet 60 mln Polaków mogłoby zamieszkać na terenach przewidzianych pod zabudowę mieszkaniową w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, które obowiązują w 2478 gminach w Polsce.

• Rekordzistami pod tym względem są między innymi gminy podmiejskie. 

• W położonej na południe od Warszawy gminie Prażmów, w której mieszka jedynie 10,3 tys. ludzi, według dokumentów planistycznych mogłoby się osiedlić 255,8 tys. mieszkańców (25-krotnie więcej niż obecnie).

Dane przeanalizował Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Okazuje się, że łącznie w Polsce jest 115 gmin, które według ich planów miejscowych, mogłoby zasiedlać co najmniej 10-krotnie więcej ludzi niż obecnie. W 740 gminach chłonność przekracza przynajmniej dwukrotność populacji.

Zdaniem prof. Przemysława Śleszyńskiego z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, przerost terenów mieszkaniowych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego powoduje silne rozpraszanie zabudowy. To z kolei generuje gigantyczne koszty, związane z uzbrojeniem i utrzymaniem infrastruktury, transportem publicznym, nadmiernymi dojazdami, które - zdaniem naukowca - w skali całego kraju mogą sięgać nawet 60-80 mld zł rocznie.

- Koszt uzbrojenia obszarów najbardziej rozproszonych jest dla gminy nawet 100 razy większy od kosztów zabudowy zwartej - uważa naukowiec.

Według prof. Śleszyńskiego, rozproszenie zabudowy w Polsce wynika m.in. z tradycji historycznej. - W Kongresówce polityka carska była taka, żeby domy nie były zbyt blisko. Oficjalnie chodziło o przepisy przeciwpożarowe, ale tak naprawdę o to, żeby ludzie mniej się komunikowali, żeby nie konspirowali, żeby były gorsze relacje, więzi społeczne. Jak ktoś miał do przejścia dwa kilometry, to nie szedł, zwłaszcza zimą - wyjaśnił.

Dodał, że na uwarunkowania historyczne nałożył się upadek planowania przestrzennego, który nastąpił po roku 1990 r. Jak zauważył Śleszyński, wynikało to z neoliberalnej doktryny, w której planowanie przestrzenne uchodziło za przeżytek komunizmu.

- To był wielki błąd. Polska urbanistyka była jedną z najlepszych na świecie, gdyż wywodziła się jeszcze z tradycji przedwojennych. Mieliśmy bardzo dobrze opracowane standardy planowania przestrzennego, choć komunistyczne władze nie zawsze liczyły się ze zdaniem urbanistów. Było nawet tak, że państwa wysokorozwinięte uczyły się od nas urbanistyki, a Amerykanie tłumaczyli na angielski nasze artykuły naukowe i opracowania. Jako urbaniści byliśmy rozchwytywani - podkreślił naukowiec.

Przypomniał, że polscy urbaniści jeździli do krajów arabskich, afrykańskich. - Nasze budynki stoją do dzisiaj, nadal obowiązują nasze założenia urbanistyczne wielu miast jugosłowiańskich, libijskich, irackich - dodał.

Dla późniejszych planów nie stworzono już takich standardów i dopuszczono ich opracowywanie dla bardzo małych fragmentów gmin. Ustawodawcy nie przewidzieli też, że nie wolno zaplanować więcej terenów mieszkalnych, niż wynika to z realnych potrzeb gminy.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (1)

  • Prof. Glass, 2017-12-07 17:14:28

    Wpierw depopulacja Polski przez zdrajców z platformy i SLD, a potem budowanie mieszkań w zmowie z developerami zawyżającymi cenę 1m. kw od lat! I załatwiającymi plany urbanistyczne! Bez wysiłku i jeszcze kaska pod stołen idzie! To jest polski geszeft

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.