Gminy nie chcą mieszkań po PGR-ach

Ani gminy, ani spółdzielnie mieszkaniowe nie chcą przejmować lokali po PGR-ach.
Gminy nie chcą mieszkań po PGR-ach

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła gospodarowanie mieszkaniami po państwowych gospodarstwach rolnych przez Agencję Nieruchomości Rolnych – podał rzecznik NIK Paweł Biedziak. Nieprawidłowości dotyczą m.in. eksploatacji i stanu technicznego mieszkań.

„Agencja Nieruchomości Rolnych źle gospodaruje mieszkaniami po zlikwidowanych PGR-ach. Budynki są w coraz gorszym stanie technicznym i wymagają poważnych remontów. Ani gminy, ani spółdzielnie mieszkaniowe nie są zainteresowane przejęciem zaniedbanych lokali, których mieszkańcami są najczęściej ludzie żyjący na granicy ubóstwa” – powiedział Biedziak.

Kontrolę przeprowadzono w centrali ANR w Warszawie i jej 8 z 11 oddziałów terenowych (w Bydgoszczy, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu) oraz 16 podmiotach administrujących zasobem mieszkaniowym. Nie wszystkie skontrolowane jednostki zostały ocenione negatywnie.

Z przekazanych ustaleń wynika, że agencja zbyt wolno zbywała lokale – sprzedawała je lub nieodpłatnie przekazywała na rzecz gmin lub spółdzielni mieszkaniowych, co prowadziło do ponoszenia wysokich kosztów ich utrzymania.

Inspektorzy NIK prowadzili kontrolę od połowy września 2010 r. do początku kwietnia 2011 r. Izba skontrolowała gospodarkę mieszkaniami po PGR-ach w okresie od 2008 r. do pierwszej połowy 2010 r.

Kontrolowane oddziały zbyły w tym czasie łącznie 1848 mieszkań (1457 sprzedano, 391 przekazano nieodpłatne). Z prawie 337 tys. mieszkań pozostałych po PGR-ach na początku lat 90. na koniec 2010 r. w zasobach ANR pozostawało 12 158 mieszkań. Koszty utrzymania posiadanych lokali w kontrolowanym okresie wyniosły 119,9 mln zł, a przychody z najmu jedynie 79,5 mln zł.

Izba zwróciła uwagę, że przy takim tempie zbywania mieszkań zajmie to Agencji jeszcze kilkanaście lat. Biedziak zaznaczył jednak, że trudno znaleźć zainteresowanego kupnem lub przejęciem lokali. Gminy i spółdzielnie mieszkaniowe obawiają się złego stanu technicznego budynków oraz kłopotów, jakich mogą im przysporzyć dotychczasowi lokatorzy.

Nieliczne nieprawidłowości NIK stwierdziła przy ustalaniu warunków zbywania mieszkań i stosowania ulg przysługujących nabywcom. ANR naliczała niewłaściwą wysokości zniżek oraz ustalała cenę na podstawie nieaktualnych szacunków. W cenie Izby sprzyjało to „mechanizmom korupcjogennej dowolności postępowania” – podał Biedziak.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

U nas, Burmistrz Lubienia Kujawskiego od ANR w 2006 r0ku otrzymał propozycję przekazania mieszkań gminie. Nieodpłatnie plus srodki na remont . Nie skorzystał!

AP, 2011-12-29 20:05:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE