Ile kosztuje metr sklepu w największych polskich miastach?

  • wnp.pl (PS)
  • 06-08-2010
  • drukuj
Sklepy przy głównej ulicy najwięcej kosztują w stolicy i w Krakowie. Trzy razy taniej jest na przykład w Łodzi.
Ile kosztuje metr sklepu w największych polskich miastach?

Lokale przy głównych ulicach największych miast polskich nie stanowią bezpośredniej konkurencji dla oferty centrów handlowych, są natomiast dodatkowym kanałem sprzedaży i dystrybucji towarów. Są one wybierane przez handlowców głównie dla podniesienia rozpoznawalności marki, zdobyciu nowej grupy docelowej klientów i braku centrum handlowego o odpowiednim profilu dla marki.

Najdroższe w Polsce, lecz najtańsze w Europie – zaznaczają autorzy - lokale handlowe przy głównych ulicach są w Krakowie (85-95 euro/m kw./miesiąc) i w Warszawie (75-90 euro/m kw./miesiąc). Na drugim biegunie pozostają: Łódź (25-30 euro/m.kw./miesiąc) oraz Gdynia (34-40 euro/m.kw./miesiąc), co można przypisać niewielkiemu zainteresowaniu handlowców głównymi ulicami w tych miastach. Dla przykłady, przy najdroższych ulicach w miastach w Europie czynsze sięgają: w Monachium (310 euro/m.kw./miesiąc), we Frankfurcie (270), Madrycie (220), Paryżu (624), Londynie (650).

Ocenę tę przedstawia Jones Lang LaSalle w specjalnym raporcie analizującym ten segment rynku.

Przy głównych ulicach największych miast polskich zlokalizowano najczęściej sklepy z obuwiem, odzieżą i dodatkami; ich udział waha się od 21 do 35 proc. ogólnej liczby sklepów w Warszawie przy ul. Chmielnej. Ponadto najczęściej są tam ulokowano obiekty gastronomiczne (od 10 proc. przy ul. Świętojańskiej w Gdyni do 31 proc. – przy ul. Grodzkiej w Krakowie) oraz obiekty usługowe, wśród których dominują banki (od 2 proc. w Krakowie i Warszawie do 15 proc. we Wrocławiu przy ul. Świdnickiej).

Siła przyciągania i atrakcyjność ulic handlowych w tych miastach jest różna, stwierdzają autorzy opracowania. Nierzadko tylko krótki odcinek ulicy cieszy się dużym zainteresowaniem najemców. Tak jest np. w przypadku stołecznej ul. Marszałkowskiej, gdzie popularne marki ze średniej półki cenowej jak H&M, C&A, Reserved, M&S, Mexx, Esprit ulokowały się na odcinku ok. 200 m na parterze domów towarowych Wars, Sawa i Junior. Podobna sytuacja jest w Krakowie, gdzie tylko ok. 150 m ul. Grodzkiej wykorzystują handlowcy. Przeciwnym przykładem są Katowice - tam marki handlowe są bardziej równomiernie rozmieszczone wzdłuż ul. Stawowej, 3 Maja, Dworcowej, Dyrekcyjnej, Św. Jana i Staromiejskiej.

Odsetek niewynajętych lokali handlowych przy głównych ulicach jest relatywnie niewielki – średnio ok. 5 proc. Występuje jednak znaczne zróżnicowanie, od 18 proc. pustych lokali w Łodzi oraz 17 proc. w Warszawie i Katowicach, po tylko dwa lokale niewynajęte w Poznaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.