Imprezy na wrocławskim stadionie przyniosły straty

Organizacja wielkich imprez na Stadionie Miejskim we Wrocławiu nie przyniosła jeszcze zysku, a problemy z rozliczeniem dwóch z nich spowodowały, że ze stanowiskiem pożegnał się wiceprezydent miasta Michał Janicki. Stadion nadal nie jest jeszcze wykończony.
Imprezy na wrocławskim stadionie przyniosły straty

Piłkarska arena we Wrocławiu od chwili powstania miała już dwóch zarządców. W lutym 2010 r. na operatora obiektu wybrana została firma SMG. Umowę podpisano na 12 lat, a firma miała się zajmować m.in. organizacją szkoleń i dużych imprez, rezerwacją lóż, sprzedażą powierzchni komercyjnych i praw do nazwy obiektu.

W lutym 2012 r. miasto zdecydowało się jednak na renegocjację kontraktu. W efekcie SMG pełni od tego momentu jedynie funkcję doradczą, a zarządzaniem obiektem zajmuje się spółka Wrocław 2012, której pierwotnym zadaniem była budowa stadionu.

Czytaj też: Żeby nowy stadion nie był kulą u nogi...

We Wrocławiu odbyło się już kilka dużych imprez, jednak nie przyniosły one zysku. Walka Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką o tytuł mistrza świata w bokserskiej wadze ciężkiej organizacji WBC, którą zorganizowano we wrześniu 2011 r., przyniosła 2,4 mln zł strat, a późniejszy koncert George'a Michaela zakończył się stratą w wysokości 3 mln zł.

Czytaj też: Nowe obiekty sportowe w Polsce są źle zaprojektowane i nigdy się nie zwrócą

Nadal nie wiadomo dokładnie jakim wynikiem finansowym zakończyły się dwie imprezy, które odbyły się w lipcu, już po zakończeniu Euro 2012 - koncert zespołu Queen i turniej piłkarski Polish Masters. Według magistratu dwie firmy, które na zlecenie miasta przygotowywały imprezy, do tej pory nie rozliczyły się z przekazanych im 14 mln zł. Ok. 800 tys. zł Wrocław stracił także na organizacji towarzyskiego meczu piłkarskiego Brazylia - Japonia, który rozegrano w październiku.

Rzecznik prasowy spółki Wrocław 2012 Adam Burak w rozmowie z PAP zapowiedział, że w przyszłości imprezy będą organizowane na stadionie w całkowicie innej formule. Ma on być m.in. wynajmowany w preferencyjnej cenie firmie organizującej imprezy, która w zamian zobowiąże się do pokrycia w 100 proc. ewentualnych strat. "Obecnie prowadzimy rozmowy w tej sprawie, a także negocjacje w kwestii wykupu prawa do nazwy dla stadionu" - dodał.

Czytaj też: Nowe polskie stadiony - co jeden to lepszy

Problemy z rozliczeniem imprez spowodowały, że 2 października prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz odwołał ze stanowiska wiceprezydenta miasta Janickiego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.