Inwestorzy odwracają się od Krakowa

  • Newseria.pl
  • 28-05-2013
  • drukuj
Małopolscy przedsiębiorcy i inwestorzy liczą na więcej inicjatywy ze strony władz miasta. Przez brak porozumienia na linii biznes-miasto kilka dużych inwestycji, które mogłyby dać nowe miejsca pracy, nie może ruszyć z miejsca.
Inwestorzy odwracają się od Krakowa

Problemem są także wdrażane plany zagospodarowania przestrzennego, które ograniczą część inwestycji.

Cały region i Kraków potrzebują inwestycji, które ożywiłyby lokalny rynek pracy. Inwestorzy jednak podkreślają, że Kraków jest trudnym miejscem do inwestowania.

Przykładem są problemy przedsiębiorców z branży budowlano-deweloperskiej i inwestycje blokowane od lat przez miasto. Oficjalnie na przeszkodzie stoi brak planów zagospodarowania przestrzennego.

Dziś pokryta jest nimi niecała połowa miasta. Władze planują ich wprowadzenie na większym obszarze, ale - według inwestorów - robią to bez właściwych konsultacji z zainteresowanymi.

- Sporządzanie planów, które na wstępie mają nikłe szanse albo wręcz wiadomo, że nie będą realizowane - nie ma sensu. Sporządzając plan powinno się mieć w perspektywie to, jak on będzie realizowany - przez kogo i na jakich warunkach. Jeżeli sygnalizujemy, że w obecnych zapisach jest to niemożliwe, to znaczy, że coś jest na rzeczy i że inaczej należałoby ten plan sporządzić - mówi Dariusz Anisiewicz, architekt, przedstawiciel Echo Investment.

Do firmy należy działka z Hotelem Cracovia. Inwestor chce tam postawić wielofunkcyjny kompleks usługowo-handlowo-rozrywkowy, z zespołem kin, restauracji, galerii handlowej i fitness.

Jednak propozycje planu miejscowego dla tej części miasta nie uwzględniają tej koncepcji. Władze chcą, by w tym miejscu funkcjonował hotel. Rozmowy między miastem a Echo Investment trwają.

- Liczymy na to, że dojdzie do bezpośredniej rozmowy z planistami, nie tylko tej, którą ustawa przewiduje, ale również partnerskiej, bo bez inwestora plan nie zostanie zrealizowany. Plan to jest tylko narzędzie kierunkujące i ograniczające. Natomiast nie można planem zmusić inwestora do budowania czegoś, czego nie zamierza realizować - podkreśla Dariusz Anisiewicz.

Zdarzają się sytuację, w których przygotowanie planów powierza się osobom, które nie mają wystarczających kompetencji. Poznań przez błędy urzędników przy przygotowaniu planów zagospodarowania przestrzennego musi wypłacić jednemu tylko inwestorowi wielomilionowe odszkodowanie. Do sądów trafiają kolejne wnioski.

Potwierdza to również Szymon Duda z GD&K Group, mniejszościowego właściciela słynnego krakowskiego „Szkieletora": - Powstawanie planów zagospodarowania jest często delegowane w ręce osób, które mają niewielką wiedzę w specyficznych zakresach. Przykład - próba projektowania budynków biurowych, które nie są możliwe do zbudowania - mówi.

Zdaniem Szymona Dudy, problem takich budynków jak „Szkieletor" czy Hotel Cracovia, które od wielu lat stoją niewykorzystane, polega na tym, że brakuje dialogu między miastem a właścicielami działek. A krakowscy inwestorzy zgodnie powtarzają, że bez konsultacji i kompromisów żadnych inwestycji nie będzie.

- Wyobrażam sobie sytuację, w której deweloperzy mogliby bardziej aktywnie uczestniczyć w rozmowach o rozwoju miasta. Oczywiście, to mogą być rozmowy otwarte, ale dziś deweloperzy raczej nie są dopuszczani do spotkań - mówi Szymon Duda.

By Kraków się rozwijał, potrzebuje odważnej wizji i czytelnych zasad inwestowania - tylko wtedy stanie się miastem przyjaznym oraz otwartym na nowe i tak potrzebne inwestycje.

- Mam nadzieję, że będziemy tym inwestorem, który przełamie taką złą passę, którą mają inwestorzy w Krakowie. I że będziemy mogli powiedzieć: w Krakowie bardzo dobrze się inwestuje - mówi Dariusz Anisiewicz z Echo Investment.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.