PARTNER PORTALU
  • BGK

Inwestycje samorządowe zostawiły w tyle inwestycje prywatne w 2017 r.

  • aw/PAP    29 grudnia 2017 - 08:08
Inwestycje samorządowe zostawiły w tyle inwestycje prywatne w 2017 r.
Inwestycje mogą zostać jeszcze podkręcone dzięki środkom unijnym oraz przed wyborami samorządowymi w 2018 r. (fot.pixabay)

Jeżeli chodzi o gospodarkę polską w 2017 r. to zachowywała się bardzo dobrze, dużo lepiej niż w 2016 r. – powiedział główny analityk Xelion Piotr Kuczyński. Podkreślił rolę samorządów w inwestowaniu, która w 2018 r. może się jeszcze zwiększyć.




Ekonomista Piotr Kuczyński podkreślił, że polska gospodarka kończy rok z bardzo dobrym wzrostem. "Widzimy w trzecim kwartale (2017 r.) 4,9 proc. i dobrze ponad 4 proc. będzie w całym roku" - powiedział.

W jego ocenie "małym minusem" są inwestycje. "Wzrost inwestycji jest mizerny i są to przede wszystkim inwestycje samorządowe, a nie ma inwestycji prywatnych" - wyjaśniał analityk.

Jak dodał, te inwestycje mogą zostać jeszcze podkręcone dzięki środkom unijnym oraz przed wyborami samorządowymi w 2018 r., ale - jak podkreślił: "należałoby jeszcze pobudzić chęć inwestowania przez prywatnych inwestorów, która jest dosyć słaba".

"Niewątpliwie dużym plusem jest stopa bezrobocia 6,6 proc. (dane MRPiP za listopad -PAP) - przypuszczam, że dużo niżej to już nie będzie" - powiedział Kuczyński.

Jednocześnie zauważył, że Eurostat mówi nawet o 4,5 proc. i dodał, że to jest stopa bezrobocia poniżej której, ciężko będzie już zejść, i to jest już tzw. bezrobocie strukturalne. Jak tłumaczył, taki poziom bezrobocia jest problemem dla przedsiębiorstw, "dlatego że nie mają rąk do pracy".

Kuczyński stwierdził także, że w 2017 r. dobrze miał się polski złoty. "Kilkadziesiąt procent umocnienia w stosunku do głównych walut - myślę, że zadłużeni we frankach mogą się cieszyć" - mówił.

Równocześnie analityk podkreślił rosnącą inflację, prognozując, że w przyszłym roku wyniesie ok. 3 proc. Jak tłumaczył: "Spółki, firmy produkcyjne muszą podnosić ceny produktów, rosną ceny robocizny, bo płace nam rosną, ceny komponentów do produkcji rosną, w związku z tym ta inflacja będzie rosła, a skoro inflacja będzie rosła, to będzie rosło również oprocentowanie kredytów. Z kolei oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych, będzie złotego umacniało, jeśli nie dojdzie do jakiejś katastrofy na świecie".

Kuczyński podsumował: "tak więc, jeśli chodzi o całą tę sferę gospodarczą, rzeczywiście wyglądaliśmy całkiem nieźle w tymże 2017 roku". 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.