Jak kapitał z Euro 2012 wykorzystują miasta

  • Grażyna Kuryłło
  • 20-09-2012
  • drukuj
Dobrze wykorzystany stadion ma olbrzymie przełożenie na sukces ruchu turystycznego i branży hotelarskiej, bo tylko dzięki organizacji dużych imprez można podnieść cenę za pokój.
Jak kapitał z Euro 2012 wykorzystują miasta

Jednak mechanizm nakręcania ruchu turystycznego i branży hotelarskiej przez imprezy musi pracować okrągły rok.

– To nie może być jednorazowy strzał w postaci kapitału zbitego podczas Euro 2012. To jest praca organiczna. Trzeba wspierać kolejne wydarzenia. Hotelarze też powinni się angażować w inicjowanie takich imprez. Muszą zrozumieć, że one przyciągają potencjalnych gości. Zwłaszcza na rynkach lokalnych, gdzie imprezy mają małe budżety i borykają się z dużymi problemami – mówi Jan Wróblewski, członek zarządu Zdrojowa Invest.

Dużym miastom pomogłyby w tym obiekty, w których można by zorganizować kongres na 3 do 10 tys. osób. Takich brakuje, zwłaszcza w Warszawie.

– Tego typu obiekty budują się w Kielcach, Katowicach i we Wrocławiu. My hotelarze spodziewamy się napływu turystów do tych miast – mówi Janusz Mitulski z Horwath HTL Polska.

Doskonałym przykładem na to, jak wielkie imprezy wpływają na branżę hotelarską jest Wrocław, który we wrześniu ubiegłego roku organizował na stadionie trzy duże wydarzenia: walkę Adamek – Kliczko, koncert George’a Michaela i duży kongres. Przez trzy weekendy miasto było w stu procentach wypełnione, a pokoje hotelowe kosztowały dwa albo trzy razy więcej.

– Jeden z dyrektorów hoteli we Wrocławiu powiedział mi, że to był najlepszy okres od 15 lat. To pokazuje, że dobrze wykorzystany stadion ma olbrzymie przełożenie na hotele – mówi Janusz Mitulski.

Tekst powstał dzięki debacie „Hotele – refleksja po Euro 2012”. Która odbyła się podczas konferencji „Property Forum 2012”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.