Jak układa się współpraca samorządów i wojska?

Gminy są zadowolone z sąsiedztwa poligonu w Drawsku Pomorskim (Zachodniopomorskie), ale zdaniem MON, oczekują zbyt wiele.
 Jak układa się współpraca samorządów i wojska?
wojskowe pojazdy poruszające się po gminnych drogach i związane z tym niebezpieczeństwo to problem, którego jeszcze nie udało się rozwiązać z wojskiem (fot. flickr/US Army)

Samorządowcy z okolic drawskiego poligonu, przedstawiciele Sił Zbrojnych, a także parlamentarzyści omawiali w poniedziałek (3 sierpnia) w Kaliszu Pomorskim na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej zasady współpracy.

Gminy zarabiają na podatkach

Współpraca z wojskiem przebiega dziś wzorcowo - powiedział burmistrz Drawska Pomorskiego Zbigniew Ptak. Jak dodał, od kilku lat gmina dostaje z budżetu państwa podatek od nieruchomości, czyli tzw. podatek poligonowy. W jego ocenie, to pieniądze, o których można było wcześniej tylko pomarzyć.

"Podatek od nieruchomości od terenów różnych to 10 mln zł rocznie, co stanowi jedną trzecia dochodów w podatku gminnym. Struktura podatków gminnych jest uzależniona od dochodu z poligonu, ale nie jest dominująca" - powiedział Ptak.

W ocenie Ptaka, problemem "niekoniecznie związanym z funkcjonowaniem poligonu" jest złej jakości infrastruktura drogowa wpływająca na wizerunek. "To wstyd dla nas. Przybywają tutaj głowy państw, a my nie możemy doprosić się remontu kawałka drogi" - powiedział Ptak.

Problemy z drogami podnosili także pozostali burmistrzowie.

Samorządowcy chcą pomocy w modernizacji dróg

"Mieszkańcy często pytają, co mamy z tego poligonu?" - pytał burmistrz Recza Wiesław Łoński. Chyba tylko tyle, że przejeżdża więcej ciężkich samochodów wojskowych, które są niebezpieczne dla mieszkańców miejscowości, w których nie ma chodników - dodał.

Łoński wyraził także nadzieję, że bliskość poligonu pomoże zmniejszyć skutki bezrobocia.

Na wojskowe pojazdy poruszające się po gminnych drogach i związane z tym niebezpieczeństwo zwrócił także uwagę burmistrz Ińska Jacek Liwak. W jego opinii, to problem, którego jeszcze nie udało się rozwiązać z wojskiem.

"Drogi to jest krwioobieg gospodarczy - nie ma dróg nie ma gospodarki, bo ona nie będzie się tu rozwijała" - powiedział Liwak. "Chcemy rozmowy, która przyczyni się do impulsu gospodarczego dla tych gmin, bo nie stać nas na tak wielkie wydatki, jak remont drogi" - dodał Liwak.

Burmistrz Ińska wskazał także na bliskość strzelnic wojskowych, na które skarżą się mieszkańcy.

Drogi to zadania własne samorządów

W Wojsku Polskim realizowany jest wielki program modernizacji technicznej - powiedział z kolei sekretarz stanu w ministerstwie obrony Czesław Mroczek. To drugi pod względem wielkości program inwestycyjny w kraju, a za kilka lat będzie największym takim programem. Ten program ma oddziaływanie gospodarcze - dodał.

Jak powiedział Mroczek, plany rozwojowe dotyczą m.in. poligonu w Drawsku Pomorskim, a także sąsiednich jednostek wojskowych. "To jest szansa, impuls rozwojowy, który działa sam z siebie, ale musi on być wzmacniany przez działanie lokalne. Jeżeli przedsiębiorcy lokalni, a przede wszystkim samorząd lokalny, nie odczyta tej szansy rozwojowej, to będzie (w przyszłości tylko - PAP) to, co daje wojsko w tej chwili. Nie tylko my jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby wszystko wokół źródeł rozwojowych się działo" - dodał Mroczek.

Jego zdaniem, samorządy nie powinny szukać tylko w budżecie państwa sposobu zwiększenia przychodów. Kwestia budowy dróg to zadanie samorządów - dodał Mroczek.

Odnosząc się do skarg na niekorzystny wpływ strzelnic Mroczek powiedział, że wojsko będzie współpracować ze wszystkimi, aby zmniejszyła się uciążliwość jednostek wojskowych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE