PARTNER PORTALU
  • BGK

Jerzy Kwieciński: Koszt zagospodarowania wodnych dróg to 60-150 mld zł

  • PAP/JS    13 grudnia 2017 - 22:05
Jerzy Kwieciński: Koszt zagospodarowania wodnych dróg to 60-150 mld zł
Wiceminister rozwoju jest przekonany, że "jest to ten obszar działalności społeczno-gospodarczej w naszym kraju, który był zaniedbany i który jest nam bardzo potrzebny" (fot. pixabay.com)

Zagospodarowanie wodnych dróg śródlądowych jest jednym z najważniejszych przedsięwzięć w Polsce na najbliższe lata, podobnie jak Centralny Port Komunikacyjny - powiedział w Gdańsku wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Koszt szacuje na 60-150 mld zł.




• W realizacji Narodowego Programu Zagospodarowania Dolnej Wisły chce uczestniczyć trójmiejskie środowisko naukowe.

• Deklaruje m.in. włączenie swojej kadry naukowo-badawczej i projektowej wraz z zapleczem techniczno-organizacyjnym do realizacji Programu.

• Pół roku temu przedstawiciele uczelni i instytucji podpisali porozumienie na rzecz wspierania Programu.

W Gdańsku podczas posiedzenia Konwentu Politechniki Gdańskiej, w czasie debaty poświęconej programowi zagospodarowania Dolnej Wisły wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział, że "zagospodarowanie wodnych dróg śródlądowych może być jednym z najważniejszych przedsięwzięć w Polsce na najbliższe lata, podobnie jak w tej chwili jest Centralny Port Komunikacyjny". Jak dodał, "o skali większej aniżeli do tej pory myśleliśmy". Zastrzegł, że "nie jest to skala dla naszego kraju nieosiągalna".

"Najpierw musimy przygotować program i na jego bazie będziemy przygotowywali projekty i szukali ich finansowania" - mówił. Przyznał, że "mówimy o potężnych środkach". Powołując się na "różne szacunki realizacji programu" obejmującego wszystkie trzy międzynarodowe szlaki żeglugowe w kraju, nie tylko Dolną Wisłę, ale też Odrę oraz połączenie Wisły z Morzem Czarnym podał kwotę "rzędu 60 do 150 mld zł". "Jeśli porównamy to do programu drogowego czy kolejowego, to nie jest coś takiego, na co nas jako państwo nie byłoby absolutnie stać" - powiedział. "Przyznam szczerze, na razie takich środków nie mamy i nie mamy ich nigdzie zapisanych" - dodał.

Wiceminister rozwoju jest przekonany, że "jest to ten obszar działalności społeczno-gospodarczej w naszym kraju, który był zaniedbany i który jest nam bardzo potrzebny". Tłumaczył, że głównie ze względu na kwestie komunikacji, dostępności transportowej z wielu obszarów kraju, zapewnienie ochrony przeciwpowodziowej, ze względu na retencję, na rozwój gospodarczy i na wykorzystanie potencjału energetycznego. "Transport śródlądowy jest znacznie tańszy niż drogowy, kolejowy i jest przyjazny środowisku" - dodał.

Hydrotechnik dr Janusz Granatowicz podczas debaty tłumaczył, że "bez drogi wodnej pieniądze zainwestowane w rozbudowę portu w Gdańsku w dużym stopniu będą zmarnowane". "Już w tej chwili mamy problem z wywiezieniem ładunków (…) a do 2030 r. masa towarów ma być trzy razy większa niż jest obecnie, czyli 100 mln ton" - argumentował.

Podkreślił, że zagospodarowanie dróg wodnych może zahamować stepowienie centralnej części kraju. "Pas Polski centralnej to jest miejsce, gdzie deficyt wody jest największy a jednocześnie to tam występują najbardziej urodzajne ziemie, Wielkopolska i Kujawy" - uzasadniał.

Powołując się na badania powiedział, że 76 proc. firm będących w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły gotowych jest korzystać z drogi wodnej, jeżeli ona będzie. 24 proc. firm jest na tyle zdeterminowanych, że gotowych jest zbudować własne nabrzeża, przeładownie. "To pokazuje, że jest to oczekiwanie i jest ten potencjał" - podkreślił.

Wiceminister rozwoju zaznaczył, że "jest to program krajowy naprawdę na bardzo wiele lat". "Niesie on ze sobą znacznie większe wyzwania, szczególnie w kwestii środowiskowej i wymaga bardzo wielu prac przygotowawczych, dużo analiz, prac projektowych i później stosunkowo długiego okresu realizacji" - tłumaczył.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.