Jerzy Polaczek: potrzebny przegląd programów inwestycyjnych

Potrzebne są przegląd i analiza rządowych programów dotyczących inwestycji infrastrukturalnych na kolei i drogach - ocenił b. minister transportu, poseł PiS Jerzy Polaczek. Wskazał m.in. na niespójność zapisów różnych przyjmowanych w ostatnich miesiącach dokumentów.
Jerzy Polaczek: potrzebny przegląd programów inwestycyjnych
Poseł PiS Jerzy Polaczek - fot.wnp.pl

"Z punktu widzenia obiektywnej oceny różnych dokumentów przyjętych przez rząd Ewy Kopacz (…) potrzeba dokonania takiej analizy" - ocenił poseł. "Musi to wynikać z wykonalności tych inwestycji do 2023 r., aby nie wysadzić w powietrze tak finansowania, jak i zakresu rzeczowego" - wskazał.

Polaczek uczestniczył w zorganizowanym w środę w Katowicach V Kongresie Kolejowym. Mówił tam m.in. o potrzebie efektywnego zagospodarowania środków krajowych i europejskich w sektorze kolejowym, których - jak przypomniał - do 2023 r. ma być łącznie 67,5 mld zł na inwestycje i 36 mld zł na utrzymanie sieci o znaczeniu państwowym.

Program inwestycji kolejowych

W tym kontekście zaznaczył, że dotychczasowy program inwestycji kolejowych - w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - "jest najgorzej realizowanym programem - z 61-procentową absorbcją środków europejskich".

"I to jest program obciążony istotnym ryzykiem na najbliższe lata z uwagi na to, że obecny rząd przeniósł prawie 7 mld zł niewykorzystanych środków z inwestycji, które się nie rozpoczęły, bądź nie zostały zakończone, bo zostały objęte tzw. fazowaniem, na najbliższe siedem lat - bez notyfikacji tego zakresu rzeczowego w Komisji Europejskiej" - zastrzegł b. minister transportu.

Wskazał też, że w ostatnich kilkunastu miesiącach "na papierze przybywały tysiące kilometrów nowych dróg i setki kilometrów linii kolejowych". "Pytanie o stan przygotowania tych inwestycji do realizacji - i tutaj wniosek nie jest zachęcający" - zdiagnozował.

Koncert życzeń rządu

W późniejszej rozmowie b. minister transportu zwrócił uwagę na niespójności wynikające z "koncertu życzeń z wyjazdowych posiedzeń rządu w ostatnich kilkunastu miesiącach" wobec zapisów później przyjmowanych dokumentów określających skalę i zakres rzeczowy inwestycji drogowych i kolejowych.

"Jeśli choćby w dokumencie Śląsk 2.0, czyli dokumencie z końca czerwca br., część inwestycji kolejowych zapisana tam jako inwestycje podstawowe kilka miesięcy później znajduje się jako inwestycje rezerwowe w Krajowym Programie Kolejowym, to pytamy się o wiarygodność tych dokumentów" - powiedział poseł.

Uściślił, że w przypadku woj. śląskiego w programie Śląsk 2.0 na liście podstawowej założono 9 mld zł na modernizacje i rewitalizacje infrastruktury kolejowej, jednak w KPK inwestycje za 2,2 mld zł z tej puli znajdują się już na liście rezerwowej.

"Jeśli mamy we współpracy międzynarodowej z Litwą, Łotwą i Estonią polski odcinek trasy Rail Baltica Warszawa-Białystok-Trakiszki i on jest w Krajowym Programie Kolejowym na 144. miejscu - w rezerwie, a w polityce europejskiej to jeden z kluczowych projektów kolejowych, to również pytamy się o wiarygodność - w jaki sposób podejmowano decyzje, które muszą wywołać pewne napięcie również poza granicami kraju" - zdiagnozował.

"To samo dotyczy niektórych inwestycji drogowych" - zastrzegł Polaczek.

Przyjęty 15 września przez rząd "Krajowy program kolejowy do 2023 r.", zakłada wydanie na inwestycje w infrastrukturę kolejową ponad 67 mld zł do 2023 r. Z kolei przyjęty 8 września Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) jest szacowany na 107 mld zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Obawiam się że jak zaczną nowy minister przy tym "grzebać " to perspektywę trzeba będzie przedłużyć z 2025 roku na 2125 rok. Takie podobne "cóś" przeżyliśmy w związku z inwestycjami w Warszawie.

dajan55, 2015-10-30 15:01:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE