Kanał Węgorzewski bezpieczniejszy dla żeglarzy

Kanał Węgorzewski będzie w tym sezonie bezpieczniejszy dla żeglarzy pływających po Mazurach.

Zlikwidowano zawieszone nad szlakiem żeglownym linie energetyczne, które utrudniały większym jachtom wpłynięcie do portu – poinformowały w czwartek władze Węgorzewa.

Żeglarze nie będą już łamali masztów przed portem w Węgorzewie. Trzy linie napowietrzne, wiszące ok. 10 metrów nad lustrem wody, zostały zdjęte. W ich miejsce energetycy ułożyli pod dnem kanału sieć kablową średniego napięcia.

Burmistrz Węgorzewa Krzysztof Piwowarczyk powiedział, że miasto od kilku lat zabiegało o taką inwestycję. Linie nad szlakiem żeglownym utrudniały większym jednostkom wpłynięcie do portu. Było to kłopotliwe zwłaszcza podczas regat.

„Teraz nasz port jest w pełni otwarty i przyjazny żeglarzom. Cieszymy się, że nastąpiło to jeszcze przed szczytem tegorocznego sezonu wakacyjnego” – podkreślił burmistrz.

Według kapelana mazurskich żeglarzy, ks. Rafała Chwałkowskiego, do tej pory załogi jachtów przed wpłynięciem do kanału musiały kłaść maszty. Jak przypomniał kapelan, w minionych latach dochodziło tam nawet do niebezpiecznych wypadków, spowodowanych nieuwagą żeglarzy.

Trzy izolowane linie napowietrzne krzyżujące się z Kanałem Węgorzewskim pozostaną natomiast na odcinku tzw. martwej rzeki, gdzie żegluga jest zakazana.

Andrzej Piekarki, rzecznik PGE Dystrybucja SA w Białymstoku, firmy odpowiadającej za linie energetyczne na Mazurach, poinformował, że planowana jest kolejna inwestycja, która ułatwi żeglugę.

Linie napowietrzne nad kanałem łączącym jezioro Kisajno i Papówka Duża w okolicach Giżycka zostaną w przyszłym roku zastąpione kablami ułożonymi pod dnem kanału. Podobnie jak w Węgorzewie, prace zostaną wykonane tzw. metodą przewiertu.

Na Mazurach jest łącznie 38 miejsc, gdzie napowietrzne linie energetyczne krzyżują się ze szlakami żeglownymi. Energetycy zapewniają, że wszędzie tam przewody są zawieszone na wysokości zgodnej z polskimi normami i właściwie oznakowane.

Co roku przed sezonem żeglarskim stan oznakowań kontroluje Inspektorat Dróg Wodnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE