Kasy na inwestycje nie będzie w nadmiarze

W najbliższych latach środków własnych na nowe inwestycje nie będzie w nadmiarze - ocenił premier Donald Tusk, który spotkał się we wtorek z mieszkańcami Żyrardowa na Mazowszu. Według niego, należy tak planować nowe inwestycje, aby później można było je utrzymać.
Kasy na inwestycje nie będzie w nadmiarze
We wtorek wieczorem Tusk, który kontynuuje objazd po kraju, spotkał się z mieszkańcami Żyrardowa. Głównymi tematami rozmów był sport, praca z młodzieżą oraz sprawy społeczne. Mieszkańcy pytali premiera m.in. o budowę hal sportowych, finansowanie organizacji pozarządowych oraz funkcjonowanie przedszkoli.

Szef rządu podkreślił, że obecnie kluczowe jest, aby otwarcie powiedzieć, że w najbliższych latach środków własnych pochodzących z budżetu państwa na nowe inwestycje nie będzie w nadmiarze. "Dla nas najważniejsze jest to, aby znaleźć te dziedziny i te miejsca, gdzie inwestycja po jej zakończeniu nie będzie powodowała dalszego lawinowego wzrostu kosztu" - podkreślił Tusk.

W jego ocenie, w ostatnich 20 latach żadna inna dziedzina życia nie doczekała się w Polsce tylu inwestycji, jak sport szkolny i gminny.

"My tych hal sportowych mamy dzisiaj dużo. Nie mówię, że wszędzie jest ich wystarczająco, bo to jest właśnie pytanie, jak inwestować" - powiedział Tusk. Dodał, że najważniejsze przy budowie nowych obiektów sportowych jest dobre zaplanowanie tych inwestycji, aby samorządy były w stanie później je utrzymać.

"Jeśli dobrze policzyłem, to w tej chwili w Polsce jest w budowie ponad 60 stadionów różnej wielkości. Później to trzeba przecież utrzymywać. (...) Nie możemy wpaść w pułapkę kosztów" - zaznaczył szef rządu.

Tusk odpowiadając na pytanie dotyczące finansowania organizacji pozarządowych powiedział, że nie wyklucza w perspektywie kilku lat zwiększenia wsparcia finansowego pochodzącego z przekazywanego przez podatników 1 proc. "Na pewno nie w tym roku, ani nie w przyszłym, możemy zacząć serio myśleć, czy dalej można rozwinąć problem 1 procenta. Czy z jednej strony nie poszerzyć palety tych, którzy by mogli z tego korzystać, ale z drugiej - czy nie pójść na większą skalę" - powiedział Tusk. Podkreślił, że szczególnie wtedy należy zacząć myśleć o zwiększeniu finansowanie, gdy organizacje pozarządowe będą w stanie de facto przejąć i wykonać wiele zadań publicznych.

Szef rządu podczas spotkania z mieszkańcami Żyrardowa mówił także o problemach z finansowaniem przedszkoli.

"Przedszkole z tym pomysłem, że pięć godzin jest za darmo, a za resztę trzeba płacić jest - jakby się tak zastanowić na serio - absurdem, bo rodzic dobrze wie, że głównym zadaniem przedszkola z jego punktu widzenia jest zadanie opiekuńcze, a nie edukacyjne" - podkreślił Tusk.

Zaznaczył, że finansowanie tylko pięciogodzinnego projektu edukacyjnego nie spełnia oczekiwać rodziców, którzy w większości posyłają dzieci do przedszkola na dużo dłużej. Stąd - jak stwierdził premier - natychmiast pojawiające się opłaty stają się dla rodziców bardzo dotkliwe.

"Samorządy natychmiast odpowiadają na tę sytuację, że nie jesteśmy w stanie wszystkich tych zadań wykonać i wytrzymać. Ja bym państwa prosił, żebyśmy nie myśleli, że dołożymy, tylko, abyśmy to, co już skonturowaliśmy, wypełnili możliwie oszczędnie" - powiedział szef rządu. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Na to spotkanie z DONALDEM TUSKIEM zostali zaproszeni wyłącznie działacze i sympatycy PO z całkowitym pominięciem przedstawicieli opozycji. Zamiast opozycji, ich miejsce zajęli uczniowie żyrardowskich szkół. Ot, POlityka!

Stańczyk, 2012-09-11 11:47:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE