Katowicka SSE może powiększyć się o ponad 116 hektarów

- Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt rozporządzenia rozszerzającego Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną o ponad 116 hektarów terenów w ośmiu miastach woj. śląskiego - podał resort gospodarki. Wśród nich są m.in. grunty w Gliwicach i Częstochowie.
Katowicka SSE może powiększyć się o ponad 116 hektarów

Przyjęty podczas czwartkowego posiedzenia KSRM projekt zakłada powiększenie KSSE o ponad 116 hektarów terenów w ośmiu miastach - Gliwicach, Bytomiu, Tychach, Świętochłowicach, Piekarach Śląskich, Dąbrowie Górniczej, Częstochowie i Myszkowie. Po rozszerzeniu strefa ma liczyć łącznie 2 tys. 121 hektarów.

KSSE obejmuje obecnie ponad 2 tys. hektarów w ok. 40 miastach i gminach na terenie województw: śląskiego, opolskiego i małopolskiego. W ostatnich tygodniach zarząd strefy sygnalizował, że na tereny z kolejnego rozszerzenia czekają konkretni klienci, którzy mają gotowe projekty.

W czwartkowym komunikacie ministerstwo gospodarki wskazało, że z włączanego obszaru ponad 25 hektarów to grunty prywatne, na których będą realizowane inwestycje z branży metalowej i szklarskiej. Nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 308 mln zł.

Według danych resortu na prywatnych gruntach w Gliwicach Huta Łabędy rozbuduje i zmodernizuje wydział gięciarki i strzemion obudów górniczych, a także wybuduje nowy wydział produkcji rur przewodowych ze szwem. Z kolei w Dąbrowie Górniczej spółka Saint-Gobain Glass Polska rozbuduje i zmodernizuje linię produkcyjną w celu wdrożenia technologii formowania szkła o grubości 1,4 mm

Czytaj też: Rząd zajmie się propozycjami zmian w ustawie o SSE

Inne włączane do strefy grunty będą czekały na inwestorów. Tak stanie się m.in. w Częstochowie, gdzie do dotychczasowych 43 hektarów w KSSE, dojść ma kolejnych ok. 36 ha. To tereny położone przy ul. Leśnej (tzw. teren "Skorki", w pobliżu planowanej autostrady A1) oraz ul. Kusięckiej (tzw. teren "Kusięcka", w pobliżu zakładu TRW).

Częstochowski samorząd lobbował o zwiększenie powierzchni specjalnych stref ekonomicznych w mieście od wielu miesięcy. Ma to związek m.in. z sytuacją ISD Huty Częstochowa. W następstwie sytuacji na światowym rynku stali firma w ub. roku zredukowała zatrudnienie o ok. 1,5 tys. pracowników. Ostatnio Huta sygnalizowała potrzebę dalszej redukcji - o ok. 150-300 osób.

Aby zachęcać inwestorów, miasto kilka lat temu planowało włączyć część pohutniczych gruntów do strefy tarnobrzeskiej. Ostatecznie zdecydowano się na strefę mielecką - 18 marca br. rząd przyjął rozporządzenie włączające do Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec ok. 34,4 ha dawnych pohutniczych gruntów w południowej części Częstochowy.

Pierwotnie wydawało się, że szybciej zakończy się procedura rozszerzenia działającej już w mieście KSSE. W połowie ub. roku okazało się jednak, że wnioskowany projekt rozszerzenia tej strefy o kilkanaście lokalizacji w całym regionie wymaga uzupełnień - w części niedotyczącej Częstochowy.

W lobbing na rzecz obu stref, prócz samorządu, zaangażowali się częstochowscy parlamentarzyści oraz mieszkańcy, m.in. wysyłający na prośbę prezydenta miasta listy do opiniującego tę kwestię resortu finansów.

Jak dotąd na ok. 43 ha częstochowskich terenów KSSE działają cztery zakłady, istotne dla tamtejszego rynku pracy. Należą one do koncernów: TRW, Guardian, Global Safety Textiles i Stolzle.

Istniejąca od 1996 r. Katowicka SSE to największa wśród wszystkich polskich stref pod względem wartości inwestycji i stworzonych miejsc pracy. Zrealizowane tu inwestycje kosztowały w sumie ok. 21 mld zł. 60 proc. inwestorów i nakładów inwestycyjnych dotyczy sektora motoryzacyjnego.

W KSSE zrealizowano dotąd ponad 230 projektów dających 51 tys. miejsc pracy. Według danych władz strefy miejsce pracy na jej terenie przyczynia się do powstania od trzech do pięciu miejsc pracy poza nią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE