Katowicka Strefa Kultury będzie się nadal rozwijać

Katowicka Strefa Kultury jest obiektem zachwytu architektów z całego kraju i powodem do dumy władz miasta i mieszkańców. Czy jednak monfunkcyjność tego terenu nie zacznie mu ciążyć?
Katowicka Strefa Kultury będzie się nadal rozwijać
Strefa Kultury w Katowicach ma 16 ha (fot.arch.)

Strefa Kultury (SK) w Katowicach rozciąga się na 16 ha terenu po zamkniętej w 1999 r. kopalni Katowice. Po rewitalizacji miejsce tętni życiem, dzięki przede wszystkim czterem ważnym instytucjom i obiektom: Muzeum Śląskiemu, Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, Międzynarodowemu Centrum Kongresowemu oraz Spodkowi.

- Pewno nie byłoby Strefy Kultury, gdyby nie było Spodka - zaznacza Jerzy Szczepanik-Dzikowski, współzałożyciel spółki JEMS Architekci, będącej autorem projektu MCK.

Jako, że wszystkie te instytucje mają charakter kulturalny, pojawiają się opinie, że postawienie na jedną funkcję może z czasem zagrozić atrakcyjności tego terenu. - Te rzeczy udały się świetnie, ale teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jak to wszystko połączyć ze strefą centralną miasta, by Strefa Kultury stała się częścią organizmu miejskiego – twierdzi Henryk Mercik, członek zarządu województwa śląskiego.

Ale jak przekonują przedstawiciele funkcjonujących tam instytucji, kulturalny charakter strefy nie odstrasza, a wręcz przyciąga. 

- Wiele muzeów w Polsce to społeczne pustynie. Dzięki urbanistom, projektantom nasze muzeum takie nie jest. Z jednej stron mamy wspaniałą frekwencję, mnóstwo zainteresowanych naszą podstawową ofertą. Z drugiej - dzięki zaprojektowanej przestrzeni wspólnej - obserwujemy, że mnóstwo osób spaceruje tu mimo, że nie zwiedzają muzeum czy nie udają się na koncert do NOSPR – podkreśla Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego.

Jak dodaje Tomasz Konior, architekt, autor projektu siedziby NOSPR, jego studio włożyło wiele wysiłku, by teren wokół budynku orkiestry był atrakcyjny dla mieszkańców.

- Mieliśmy do zagospodarowania teren 4 ha, na którym miał znaleźć się tylko jeden budynek. To było wielkie wyzwanie, ale stało się dla nas jasne, że trzeba stworzyć swego rodzaj park. Stąd plac dolny, plac górny, amfiteatr, muzyczny plac zabaw, ławki w różnej formule, mnóstwo drzew. To ma być przestrzeń, która przyciąga i w której chce się zostać – podkreśla Konior.

Jak dodaje ma jednak nadzieję, że okoliczne tereny zostaną zagospodarowane. - Zostało mnóstwo terenów wokół Strefy Kultury. Mam nadzieję, że zostaną zasiedlone, że będziemy mieli do czynienia z bogactwem różnorodności – kontynuuje Konior.

Na dalszy rozwój Strefy Kultury liczą także przedstawiciele miasta.

– Pamiętajmy, że inwestycje w Strefie Kultury nie są jeszcze zakończone. Jesteśmy w połowie drogi – mówi Piotr Uszok, prezydent Katowic w latach 1998-2014, doradca obecnego prezydenta miasta ds. polityki inwestycyjnej. – Na prywatnych terenach po północnej części Strefy Kultury mają powstać osiedla mieszkaniowe, hotel, biurowce. Nie zapominajmy o biurowcach, jakie będą budowane na terenie wyburzonego wieżowca Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych przy Spodku – wymienia.

O trzy, czterokrotnym zintensyfikowaniu wydarzeń w MCK i Spodku zapewnia Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP. Przypomnijmy spółka córka PTWP Event Center wygrała przetarg na zarządzanie tymi obiektami. – Chcemy, by to wszystko żyło, by gościom zapełnić propozycjami cały dzień od rana do wieczora – podkreśla Wojciech Kuśpik.

– Nie martwiłbym się o atrakcyjność samej Strefy Kultury – reasumuje Jerzy Szczepanik-Dzikowski. – Bardziej, moim zdaniem, rozwiązania wymaga problem skomunikowania tego terenu, a przede wszystkim usprawnienie strefy wokół ronda, która łączy Strefę Kultury z Aleją Korfantego prowadzącą na rynek.

Artykuł powstał na podstawie debaty „Miasto od nowa, czyli sztuka rewitalizacji na przykładzie Strefy kultury w Katowicach”, która odbyła się 11 lutego 2016 r., ramach 4 Design Days w Katowicach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE