Kawałki stadionu przyjadą pociągiem

Sześć specjalnych pociągów przywiezie z Niemiec do Polski olbrzymie betonowe elementy, wykorzystywane przy budowie wrocławskiego stadionu, jednej z aren piłkarskich ME 2012. Pierwszy transport wyruszył 20 sierpnia, ostatni zaplanowany jest na koniec września.
- Łączna ilość materiałów, które mają trafić do Polski, to 6,6 tysiąca ton, co stanowi 72 zębate rygle betonowe o wadze do stu ton - powiedział w czwartek rzecznik realizującej przewozy firmy DB Schenker Rail Polska, Andrzej Wyszyński.

Przewoźnik, którego siedziba znajduje się w Zabrzu na Śląsku, realizuje zlecenie w kooperacji z DB Schenker Rail Deutschland, również z grupy kolei niemieckich. Transport odbywa się na zlecenie firmy Max Boegl - generalnego wykonawcy stadionu.

Do przewiezienia 37-metrowych betonowych rygli z Niemiec do Polski potrzebne są całe pociągi - nie można zrobić tego np. dołączając wagony do zwykłych składów.

Całość materiałów załadowywana jest specjalnymi dźwigami na stacji Neumarkt w Niemczech, a następnie przez przejście graniczne w Bielawie Dolnej niedaleko Zgorzelca trafia do stacji rozładunku we Wrocławiu Kuźnikach. Ostatni etap transportu odbywa się nocą, specjalistycznymi ciężarówkami.

Realizująca budowę stadionu firma Max Boegl to klient i partner DB Schenker Rail w Niemczech. W Polsce spółka ma swoje siedziby w Szczecinie i Wrocławiu.

Montaż rygli, na których opierać się będą trybuny wrocławskiego stadionu piłkarskiego, już trwa. W sumie zamontowanych zostanie 50 takich elementów. Pierwszym transportem przyjechało ich z Niemiec 12. Montaż jednego rygla trwa około dwóch godzin. Cała operacja zakończy się najprawdopodobniej do końca października.

Wrocławski stadion ma mieścić prawie 42 tys. widzów. Będzie obiektem wielofunkcyjnym, na którym oprócz meczów piłkarskich, można będzie organizować m.in. koncerty. Pod trybunami znajdą się cztery niezależne budynki, w których powstanie m.in. największy we Wrocławiu klub fitness, kasyno, dyskoteka oraz sale konferencyjne i biurowe.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE