Kiepsko z utrzymaniem dróg

Mimo znacznych nakładów na budowę najważniejszych dróg, wciąż prawie połowa z nich jest w stanie złym lub niezadowalającym; powodem jest niewystarczające utrzymanie - wynika z najnowszego raportu firmy Ernst&Young.
Kiepsko z utrzymaniem dróg
Przygotowany w ramach programu Ernst&Young "Sprawne państwo" raport "Efektywność zarządzania utrzymaniem dróg krajowych w Polsce" przedstawiono w środę podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Z raportu wynika m.in., że od 2009 r. spadają w Polsce nakłady na utrzymanie sieci dróg krajowych.

Jak przypomniała jedna z autorek raportu Jana Prieriegud, ostatnie pięć lat w Polsce to w obszarze dróg krajowych boom inwestycyjny, m.in. do końca 2011 r. powstało 1850 km dróg autostrad i dróg ekspresowych, a w budowie jest 1400 km kolejnych.

Skutkuje to nieznaczną poprawą ogólnego stanu dróg - odsetek długości odcinków w złym stanie spadł w latach 2004-2011 z 26 proc. do 18 proc. Jednak, jak zaznaczyła Prieriegud, odsetek dróg w dobrym stanie nie przekroczył nigdy 60 proc.

"Należy pamiętać, że drogi krajowe, które stanowią zaledwie 5 proc. ogólnej sieci dróg publicznej w Polsce, przenoszą ponad 60 proc. całkowitego ruchu, szczególnie ruchu ciężkiego" - wskazała autorka. Dodała, że w ostatnich 15 latach ruch ciężki wzrósł 3,5-krotnie, a tendencja ta utrzymuje się. Jednocześnie nadal dwie trzecie dróg nie jest dostosowane do standardu nacisku 11,5 ton na oś.

Łącznie - mówiła Prieriegud - w ciągu ostatnich pięciu lat w polskie drogi zainwestowano ok. 100 mld zł. "Aby ten wysiłek () przyniósł oczekiwane efekty dla polskiej gospodarki, dla społeczeństwa, obok hasła +buduje się+ (...), coraz większy nacisk powinno się przywiązywać do hasła +utrzymuje się i remontuje się+" - podkreśliła.

Tymczasem od 2009 r. łączne wydatki na utrzymanie dróg spadły o połowę (z blisko 3 mld zł do niespełna 1,5 mld zł w 2011) a na remonty - pięciokrotnie (z ponad 2 mld zł do ok. 400 mln zł). Aby istniejąca i nowo budowana sieć drogowa była utrzymywana w należytym stanie, potrzeba obecnie stabilnego finansowania na poziomie 4 mld zł rocznie.

"Trzeba pamiętać, że wydatki na utrzymanie pośrednio wpływają również na stopę dofinansowania unijnego na nowe projekty inwestycyjne w nowej perspektywie - na przyszłe lata" - zaakcentowała Prieriegud.

Prócz wniosków dotyczących wysokości nakładów, autorki raportu m.in. przeanalizowały istniejące w Polsce i innych krajach systemy zarządzania drogami i przedstawiły tzw. dobre praktyki do upowszechnienia w Polsce.

Jedna z nich dotyczy długoletnich kontraktów utrzymaniowych - zlecanych zewnętrznym wykonawcom. W Polsce po raz pierwszy taki kontrakt zawarto na odcinek drogi S3 Klucz-Myślibórz. Obecnie ten model (pod nazwą "Utrzymaj Standard") jest stopniowo wdrażany - w tym roku planowane są 6-letnie kontrakty dla ponad 30 odcinków o łącznej długości 1 tys. km. Raport postuluje przyspieszenie tego procesu.

Wśród głównych wniosków dotyczących sytuacji w Polsce, raport wymienił m.in. niestabilność środków na utrzymanie dróg - nie tylko rok do roku, ale też w ciągu roku - co uniemożliwia zarządcy efektywne planowanie prac. Autorki przypomniały jednocześnie, że trwają prace nad zmianą ustawy o Krajowym Funduszu Drogowym, która dopuści finansowanie prac utrzymaniowych również z tego źródła.

Innym problemem jest nierygorystyczne stosowanie standardów prowadzenia prac, które w dodatku nie uwzględniają limitów zakłóceń ruchu w związku z robotami. Na efektywność działania GDDKiA wpływają też m.in. brak kompleksowej analityki w tej sferze, brak systemu sprawozdawczości i brak systemu kontroli z punktu widzenia użytkownika dróg.

Obok Jany Prieriegud nad raportem pracowała Joanna Archutowska - autorki są specjalistkami m.in. ekonomiki transportu. Raport ma być dostępny m.in. w formie elektronicznej. Według przedstawicieli Ernst&Young może być użyteczny, obok decydentów, m.in. dla zarządców dróg szczebli regionalnych i lokalnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Łupku,widać nie jesteś takim łupkiem-masz 100%racji ! Tak teraz jest!

Wujek, 2012-05-17 23:48:50 odpowiedz

jest kiepsko, mogłoby być lepiej ale i gorzej, wiec zamiast narzekac, trzeba wziac sie w garsc

Swat, 2012-05-17 10:27:06 odpowiedz

Mówi się ,że oni "za wcześnie idą spać i za póżno wstają".Dlatego nie mają czasu na...pracę! Tracą kontakt z...rzeczywistością.Smutne to ale prawdziwe.

Łupek, 2012-05-17 10:16:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE