Kilkaset kilometrów bezpańskich dróg do wzięcia

Samorządy szykują się do rozgrywki pomiędzy sobą o to, kto powinien zająć się niechcianymi drogami – czyli komu można będzie podrzucić niechciane jajo.
Kilkaset kilometrów bezpańskich dróg do wzięcia
Gminy już zapowiadają, że z chęcią skorzystają z możliwości pozbycia się kosztownych „prezentów” (fot. pixabay)

8 lipca wejdzie w życie nowelizacja ustawy o drogach publicznych, która wprowadza tzw. kaskadowe przekazywania sobie dróg przez ich zarządców. W uproszczeniu oznacza to tyle, że gminy, powiaty i województwa będą mogły przekazywać sobie nawzajem odcinki dróg w sytuacji, gdy uznają, że ich nie stać na ich utrzymanie lub gdy dojdą do wniosku, że kto inny powinien nimi zarządzać. Spory są nieuniknione, a ich rezultatem może być chaos drogowy - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Do tej pory jest tak, że po wybudowaniu np. nowego odcinka autostrady albo drogi ekspresowej stara, równoległa droga krajowa z mocy prawa staje się drogą gminną i przechodzi na utrzymanie władz lokalnych. Ale samorządy zwykle dróg w utrzymanie brać nie chciały, twierdząc, że ich na to nie stać. Po zmianie przepisów droga, zamiast do gminy, trafi do samorządu województwa. Ten jednak swój odcinek drogi o proporcjonalnej długości (ustawa nie precyzuje, wobec czego proporcjonalnej) będzie mógł scedować na powiat. A ten będzie mógł zrobić to samo i przekazać swoją drogę gminie.

Cały artykuł można przeczytać tutaj.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE