Kłopoty z parkowaniem przed miejskim szpitalem

  • esosonowiec.pl
  • 19-09-2011
  • drukuj
Odwiedzający swoich bliskich w Szpitalu Miejskim przy ul. Zegadłowicza w Sosnowcu zapewne docenią starania placówki, która dzięki inwestycjom zmienia swoje oblicze. Jednakże jeden z problemów nadal pozostaje bez zmian. Jest nim kwestia parkowania w pobliżu szpitala.
Brak wystarczającej ilości miejsc przysparza mnóstwo problemów, nie tylko kierowcom, ale także mieszkańcom ul. Zegadłowicza.

Nieważne czy jest to chodnik, kawałek zieleni, czy inne miejsce, w które da się wjechać samochodem. Kierowca, który chce złożyć wizytę w sosnowieckim Szpitalu Miejskim musi radzić sobie na wszelkie możliwe sposoby, jeżeli chce zaparkować samochód w pobliżu placówki. Wszystko przez to, iż w okolicy nie ma darmowego parkingu, zaś przed samym szpitalem miejsc jest jak na lekarstwo. Trudno się więc dziwić, że w godzinach porannych oraz w czasie odwiedzin, krótki odcinek ul. Zegadłowicza wypełnia się po brzegi zaparkowanymi pojazdami. Niestety często zaparkowanymi gdzie popadnie, co znacznie utrudnia życie okolicznym mieszkańcom.

- Najpierw kierowcy, którzy mieli do załatwienia sprawy w szpitalu parkowali na naszym osiedlu. Tutaj także nie patyczkowali się z tym, gdzie pozostawiają samochód. Trawnik nie trawnik, wszystko było rozjeżdżone. Poprosiliśmy spółdzielnię, aby uniemożliwiła wjazd postronnym kierowcom i tak też się stało. Teraz sytuacja powtarza się w bezpośrednim sąsiedztwie naszych bloków - mówi w rozmowie z „Wiadomościami Zagłębia" czytelniczka, która zaalarmowała o uciążliwej sytuacji. - To naprawdę spory problem, kiedy jeden pas ruchu prawie w całości zablokowany jest przez auta. Niejednokrotnie sama miałam niemałe kłopoty z wyjechaniem z osiedla, bo ktoś zostawił swój pojazd zaparkowany „na styk". A ja nie mam ochoty ani niszczyć własnego samochodu, ani płacić komuś za jego własną głupotę, w razie gdyby np. zdarzyło się przytarcie karoserii - dodaje sosnowiczanka.

Z kiepskiej sytuacji parkingowej w okolicach szpitala, zdaje sobie sprawę jego dyrektor, Zbigniew Swoboda. Choć jak zaznacza, i tak w ostatnim czasie uległa ona znacznej poprawie. - Dzięki radnym, odpowiednim wydziałom urzędu oraz jednostkom miejskim uporządkowano niedawno sytuację za ogrodzeniem szpitala. Choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że jest ogromna potrzeba dodatkowych miejsc dla samochodów. Myślę, że przydałoby się takich jeszcze około stu - zauważa dyrektor Swoboda. - W sąsiedztwie trwa teraz budowa Cynamonowego Osiedla. Ze swojej strony dla jeszcze większej poprawy sytuacji, negocjujemy z inwestorem kilka dodatkowych miejsc parkingowych w pobliżu szpitala. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie jeszcze lepiej - dodaje. I jak się okazuje jest szansa, aby tak się stało.

Okazuje się bowiem, że Wydział Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, jest właśnie w trakcie wstępnych przygotowań do przetargu na dzierżawę terenu przy ul. Zegadłowicza. Naczelnik WGN, Agnieszka Śmiech potwierdziła, że chodzi o stworzenie parkingu strzeżonego. - Rzeczywiście przetarg, który w tej chwili jest jeszcze w bardzo wstępnej fazie przygotowania, zakłada dzierżawę terenu przed szpitalem z przeznaczeniem na parking strzeżony. W tej chwili jesteśmy na etapie uzgodnień branżowych, więc na ten moment do samego przetargu upłynie jeszcze sporo czasu. Prawdopodobnie jeśli do niego dojdzie to będzie on miał formę pisemną. Na razie jednak po dokonaniu wszelkich uzgodnień, projekt zostanie przedstawiony na kolegium i wtedy będziemy mogli mówić o jakichkolwiek konkretach - informuje Agnieszka Śmiech.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE