Kolejny przetarg na dokończenie prac w Termach Warmińskich

Starostwo powiatowe w Lidzbarku Warmińskim ogłosiło trzeci przetarg na dokończenie robót w Termach Warmińskich.

Poprzednie dwa unieważniono, ponieważ oferenci żądali za prace więcej, niż ma starostwo. Termy to jedna z największych "unijnych" inwestycji na Warmii.

Starosta lidzbarski Jan Harhaj powiedział, że starostwo do 14 stycznia czeka na kolejne oferty na dokończenie budowy Term Warmińskich. Chodzi o wykończenie robót elektrycznych, basenowych i sanitarnych. Startujące w poprzednich dwóch przetargach firmy za dokończenie tych prac żądały znacznie więcej, niż na ten cel ma starostwo dlatego oba przetargi unieważniono.

Czytaj też: Starostwo ma kłopot z dokończeniem budowy term

"Wydajemy publiczne pieniądze, nie będziemy przepłacać tylko dlatego, że gonią nas terminy" - powiedział  Harhaj i dodał, że termin złożenia ofert w ogłoszonym obecnie przetargu jest "maksymalnie krótki".

Starostwu zależy na szybkim wyłonieniu wykonawcy, ponieważ termin zakończenia tej finansowanej unijnymi środkami inwestycji był już kilkakrotnie przekładany.

Starostwo Powiatowe w Lidzbarku Warmińskim ma kłopoty z budową Term od lata, gdy zbankrutował wykonawca prac budowlanych, firma Konras. Prace wykończeniowe, których Kornas nie ukończył, starostwo podzieliło na 6 odrębnych zadań i na każde z nich rozpisało odrębny przetarg. Trzy z nich udało się rozstrzygnąć (m.in. na zewnętrzne i wewnętrzne roboty budowlane), a pozostałych - nie.

Harhaj powiedział, że po wyłonieniu wykonawców ostatnich robót starostwo w Lidzbarku będzie aneksować umowę na dofinansowanie inwestycji z olsztyńskim Urzędem Marszałkowskim.

Termy Warmińskie, czyli kompleks basenów zasilanych wodą termalną i powiązane z nimi obiekty, m.in. sale konferencyjne i domki wypoczynkowe, to jedna z największych unijnych inwestycji na Warmii i Mazurach. Pierwotne założenia zakładały, że Termy miały zostać oddane do użytku jesienią tego roku, potem była mowa o marcu, teraz - o maju 2015 r.

Gdy w 2012 r. ruszała budowa Term, informowano, że inwestycja będzie kosztować 96 mln zł, z czego 66 mln zł miało stanowić dofinansowanie z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia Mazury 2007-2013. Tym samym czyni to Termy jedną z największych i najkosztowniejszych inwestycji unijnych w regionie.

Termy Warmińskie to także inwestycja kontrowersyjna, ponieważ woda, która będzie zasilać baseny, ma temperaturę 24 st. C i będzie wymagała podgrzania. Z tego powodu niemiecki "Der Spiegel" umieścił projekt na liście "euroabsurdów", podobnie uczyniła także "Polityka".

Posłanka PO Lidia Staroń złożyła z tego powodu doniesienie do prokuratury uznając, że pieniądze na Termy wydano niegospodarnie. Śledczy nie podzielili jej zdania i umorzyli sprawę uznając, że to, czy inwestycja okaże się trafiona, czy nie, pokaże czas i zainteresowanie tym obiektem klientów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.