Komplikacje wokół aquaparku w Koszalinie

Miejskiej spółce Zarząd Obiektów Sportowych nie uda się w marcu rozstrzygnąć przetargu na wykonawcę aquaparku w Koszalinie.
Komplikacje wokół aquaparku w Koszalinie
Przyczyną jest wniosek o ogłoszenie upadłości firmy POI z Inowrocławia, która miała nadzorować budowę. O niespodziewanych komplikacjach w największej planowanej przez miasto inwestycji, której wartość oszacowano prawie 74 mln zł, poinformował w czwartek prezes Zarządu Obiektów Sportowych (ZOS) Jakub Pyżanowski.

Pyżanowski powiedział, że wobec wniosku o upadłość POI, trzeba było powołać nową komisję przetargową do przeanalizowania złożonych w styczniu br. 12 ofert firm zainteresowanych budową aquaparku. Proponowane ceny wahają się od prawie 69 mln zł do 127 mln zł.

„Aby nowo powołani członkowie mogli podjąć jakiekolwiek odpowiedzialne decyzje, musieliby zapoznać się z obszerną dokumentacją w rekordowo krótkim czasie. Pośpiech w tym przypadku nie jest wskazany. Dlatego skorzystaliśmy z prawnej możliwości wydłużenia procedury przetargowej o 60 dni” – poinformował Pyżanowski.

Prezes ZOS dodał, że spółka odstąpiła już od zawartej przed dwoma laty umowy z firmą POI na pełnienie funkcji inżyniera kontraktu. ZOS nie zdecydował jeszcze, czy będzie szukać drugiej firmy zewnętrznej do nadzorowania inwestycji, czy poprowadzi ją samodzielnie.

Za dotychczasowe usługi przy planowanej budowie aquaparku ZOS zapłacił POI ok. 77 tys. zł. Kontrakt opiewał na 592 tys. zł. Ponieważ – jak poinformował Jakub Pyżanowski – firma nie wywiązała się z umowy, musi zapłacić karę w wysokości 91 tys. zł. ZOS zwrócił się również do ubezpieczyciela o wypłacenie 36 tys. zł odszkodowania na mocy udzielonej gwarancji.

Budowa aquaparku w Koszalinie (zabierz głos/oceń prezydenta) planowana jest od 1999 r. Najpierw obiekt miała postawić spółka z Piaseczna. W 2002 r. odstąpiono od tego pomysłu i prowadzenie inwestycji powierzono firmie z Bydgoszczy. Ta okazała się niewiarygodna i w 2005 r. zawiązano konsorcjum z trzema niemieckimi przedsiębiorstwami. Opracowana wówczas koncepcja zakładała, że obiekt będzie przypominał staroegipską świątynię.

Do realizacji tego pomysłu również nie doszło. W 2006 r. z konsorcjum wycofał się jeden z niemieckich partnerów, który miał finansować przedsięwzięcie. Po kilku miesiącach zastąpiła go spółka z Wrocławia. Do lutego 2009 r. miasto negocjowało z nią szczegóły wynagrodzenia. Wobec fiaska rozmów ówczesny prezydent Koszalina Mirosław Mikietyński zdecydował, że obiekt zbuduje miejska spółka ZOS.

W lipcu 2009 r. ZOS ogłosił konkurs architektoniczny na koncepcję aquaparku. W lutym 2010 r. ogłoszono zwycięzcę – została nim Pracownia Architektoniczna Płaskowicki & Partnerzy z Warszawy. Pod koniec 2010 r. w przetargu wybrano inżyniera kontaktu, którym została spółka POI – wówczas jej główna siedziba znajdowała się w Bydgoszczy.

W 2011 r. ustalono, że budowa aquaparku będzie finansowana poręczanym przez miasto długoterminowym kredytem zaciągniętym na 20 lat przez ZOS. Kredytodawcę również wybrano w przetargu. Został nim bank PKO BP SA.

Zaprojektowany przez warszawskich architektów aquapark o powierzchni 18 tys. m kw. ma stanąć na należącej do miasta prawie 8-hektarowej działce, znajdującej się we wschodniej części Koszalina, między Górą Chełmską a drogą krajową nr 6 Szczecin – Gdańsk.

Ma się w nim znaleźć m.in. hala basenowa z rwącą rzeką, sztucznymi falami i zjeżdżalniami, basen sportowy, kilka rekreacyjnych tarasów, jacuzzi, SPA i wypoczynkowa łąka do kąpieli słonecznych. Lustro wody ma mieć powierzchnię 1 634 m kw. Obok obiektu zaprojektowano parking na ok. 350 pojazdów. Rozpoczęcie budowy aquaparku zaplanowano na pierwszą połowę bieżącego roku. Według prezesa ZOS termin ten, mimo niespodziewanych trudności, nie jest na razie zagrożony.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.