Kończą dach Stadionu Narodowego

Konstrukcja dachu Stadionu Narodowego w Warszawie wzniosła się już nad koronę trybun, a wieńcząca ją iglica widoczna jest z odległości wielu kilometrów.
Kończą dach Stadionu Narodowego

Trwa napinanie i mocowanie lin, a zakończenie całej skomplikowanej operacji zaplanowano na 4 stycznia. "Sama iglica jest w tej chwili w zasadzie na docelowej wysokości, ale jeszcze będzie troszkę podniesiona, a następnie, po końcowym naprężaniu, mocowaniu i połączeniu lin na szczytach pylonów, co potrwa najbliższe dni, lekko opuszczona" - wyjaśnia rzeczniczka Narodowego Centrum Sportu Daria Kulińska.

Unoszenie przy pomocy hydraulicznych wyciągarek ważącej łącznie około 1800 ton konstrukcji dachu trwa niemal bez przerw od 15 grudnia. W ostatnich dniach roku naciągnięte już liny będą zamocowane do stalowych podpór.

"Siłowniki są w stanie naciągać liny nawet w tempie kilku metrów na godzinę, ale w wypadku wymagającej precyzji operacji podnoszenia dachu stadionu, będzie to prowadzone bardzo wolno. Liny są przycięte "do milimetra" i nie można dopuścić do nierównomiernego ich naciągania. Czubek iglicy musi być idealnie w pionie. To unikalna na skalę światową operacja, bowiem dach naszego stadionu jest konstrukcją samonośną. Podobny dach we Frankfurcie opiera się natomiast na stałej konstrukcji" - wyjaśnił przy okazji rozpoczęcia podnoszenie dachu prezes Narodowego Centrum Sportu Rafał Kaper.

Stadion Narodowy w Warszawie (55 tys. miejsc, koszt 1,915 mld złotych) ma być oddany do użytku w lipcu 2011 roku, a na początku września zagra na nim po raz pierwszy piłkarska reprezentacja Polski. Jest jednym z czterech obiektów, które gościć mają mecze EURO-2012 w Polsce.

Czytaj też:

Stadion Narodowy szuka sponsora 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dla oszczednosci mozna bylo wykorzystac iglice z PKiN.
A moze jednak szkoda, bo przewiduje, ze przed pierwszym meczem nowa iglica juz sie zawali.

horror, 2010-12-31 12:37:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE