Kończy się remont dworca PKP w Kostrzynie nad Odrą

W granicznym Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) kończy się przebudowa i remont zabytkowego dworca kolejowego. Inwestycja kosztowała PKP S.A. 7,7 mln zł netto. Otwarcie całego obiektu jest planowane w październiku br.
Kończy się remont dworca PKP w Kostrzynie nad Odrą

Jak poinformował rzecznik PKP S.A. we Wrocławiu Bartłomiej Sarna, w ubiegłym tygodniu obsługa podróżnych została już przeniesiona z tymczasowej lokalizacji do budynku dworca. Trwają jeszcze odbiory techniczne.

"W tej chwili dla podróżnych dostępne są kasy biletowe, toalety i część holu dworca. Prace budowlane są już praktycznie zakończone. Rozpoczynamy odbiory wewnętrzne z wykonawcą. Cały dworzec, z częścią komercyjną, planujemy udostępnić podróżnym pod koniec października" - powiedział Sarna.

Dodał, że w wynajętych lokalach komercyjnych trwają prace adaptacyjne prowadzone przez najemców. Na dworcu znajdą się: piekarnia, salon prasowy, sklep z obuwiem, kantor i kasy biletowe. W obiekcie będzie także działać biblioteka miejska.

Czytaj też:Dworce mamy coraz ładniejsze. Warto zobaczyć 

Przebudowa dworca w Kostrzynie nad Odrą to kompleksowa modernizacja obiektu, który był w fatalnym stanie technicznym. Głównym celem jest poprawa komfortu korzystania przez podróżnych z dworca, bezpieczeństwa, estetyki i dostosowanie dworca do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Historyczny blask odzyskała elewacja budynku. Dworzec w Kostrzynie nad Odrą został wzniesiony w latach 1872-1876 według projektu architekta Eduarda R"mera. Wyremontowano wszystkie pomieszczenia związane z obsługą podróżnych.

Czytaj też:  PKP zmieni nasze miasta?

Ponadto zostały zamontowane nowe systemy informacji głosowej i wizualnej. "Na dworcu i w jego otoczeniu będzie bezpieczniej, bo zainstalowano na nim nowoczesny system monitoringu. Inwestycja objęła również remont dachu, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej oraz instalacji" - dodał rzecznik.

Pierwotnie remont kostrzyńskiego dworca miał zakończyć się w 2012 roku, jednak ten termin nie został dotrzymany. Jak wyjaśnił Sarna, powodem było ogłoszenie upadłości przez pierwszego wykonawcę i konieczność inwentaryzacji wykonanych przez niego prac, a następnie przeprowadzenie procedury przetargowej na wybór nowego wykonawcy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE