Kończy się rewitalizacja mostu na Bystrzycy

Zabytkowy most na Bystrzycy w Lublinie zostanie niebawem oddany do użytku po pieczołowitym remoncie. Most odrestaurowano tak, aby przywrócić pierwotny, neogotycki kształt z 1909 r. Dodatkowo ten zabytek techniki jest oświetlony.

Prace remontowo-budowlane na moście zostały już zakończone. Oficjalne oddanie ponadstuletniego zabytku do użytku planowane jest na przełomie stycznia i lutego - poinformował Karol Kieliszek z biura prasowego Urzędu Miasta w Lublinie (zabierz głos/oceń prezydenta).

Restauracji poddano autentyczną balustradę na moście, ozdobioną betonowymi szyszkami, a uszkodzone fragmenty balustrady zostały odtworzone. Na narożnikach mostu ustawiono wieżyczki w formach nawiązujących do stylu neogotyckiego, na których zamontowano lampy. Nawierzchnię wyłożono kostką klinkierową. Konstrukcja mostu została wzmocniona, uporządkowano koryto rzeki.

Most jest wieczorem oświetlony. Będzie przeznaczony dla ruchu pieszych i rowerzystów.

Most na Bystrzycy w Lublinie jest jednym z pierwszych żelbetowych mostów w Polsce. Powstał w przeciągu roku, prace zakończono w maju 1909 r. Zachowała się z tamtego czasu żeliwna tabliczka z napisem języku polskim i rosyjskim: "Most żelazno-betonowy systemu Hennebique zbudowany przez inżyniera M. Lutosławskiego". Tabliczka kiedyś wisiała na moście; obecnie można ją oglądać w Muzeum Historii Miasta Lublina. Zachowała się także korespondencja między magistratem a Marianem Lutosławskim.

Neogotycką szatę architektoniczną mostu zaprojektował warszawski architekt Jan Heurich Młodszy, czerpiąc wzory z gotyckiego kościoła St. Severin w Paryżu.

W latach 1936-37 drewniana nawierzchnia mostu wymieniona została na klinkier. Wówczas też prawdopodobnie rozebrano zamontowane na jego skrajach cztery fiale, czyli ozdobne, smukłe wieżyczki charakterystyczne dla stylu gotyckiego.

W latach 70. W związku z narastającymi problemami komunikacyjnymi planowano rozebrać zbyt obciążony już most, ale ostatecznie do tego nie doszło. W 1985 r. na Bystrzycy wybudowano nowy most, na który przeniesiono cały ruch, a stary most wyłączono z ruchu kołowego. Dwa lata później został on wpisany do rejestru zabytków techniki.

Nawiązujący do gotyku styl nadaje całej konstrukcji wartość artystyczną, ale o moście jako zabytku techniki decyduje zastosowanie w nim przez Lutosławskiego podczas budowy wstępnie sprężonego betonu, co przeciwdziałało nadmiernym naprężeniom materiału powstającym w trakcie użytkowania i podwyższało wytrzymałość konstrukcji.

Remont i odrestaurowanie mostu trwały ponad rok. Kosztowały miasto ok. 7 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

zabytki są bardzo cenne, dlatego dobrze, że się wreszcie postanowili ten most wyremontować

TOSZEK, 2012-01-22 08:52:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE