Koniec kłopotów żorskiego miasteczka westernowego

  • PAP/Dziennik Zachodni
  • 01-02-2014
  • drukuj
Koniec kłopotów żorskiego miasteczka westernowego, które od trzech miesięcy zamknięte jest na cztery spusty.
Koniec kłopotów żorskiego miasteczka westernowego

Największa atrakcja turystyczna Żor trafiła właśnie w ręce miejskiej spółki Nowe Miasto w Żorach, która odzyskała krainę kowbojów od dotychczasowego dzierżawcy - spółki Miasteczko Twinpigs. Ta ostatnia narobiła długów i jak się okazało podczas kontroli powiatowego inspektora pracy - nie płaciła swoim pracownikom - podaje "Dziennik Zachodni".

Ponowne otwarcie Dzikiego Zachodu planowane jest na wiosnę. Wówczas mają pojawić się tu nowe atrakcje - urządzenia m.in. prosto z parku rozrywki z Niemiec oraz wioska indiańska. Wcześniej, bo już w lutym, ma zacząć działać Western Hotel i restauracja.

Czytaj też: Tylko jedna firma chce udziałów w Miasteczku Westernowym

Niewykluczone też, że na ulicach Żor niebawem pojawi się... dyliżans. Miałby on jeździć od miasteczka westernowego z obrzeży Żor w stronę m.in. Aquarionu do centrum miasta.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE