Koszaliński aquapark otwarty. Czekali na to kilkanaście lat

Kosztował 88 mln zł, ale władze Koszalin liczą, że obiekt okaże się strzałem w dziesiątkę i sam na siebie zarobi. Mowa o parku wodnym, który ma stać się magnesem dla turystów, szczególnie w... niepogodę.
Koszaliński aquapark otwarty. Czekali na to kilkanaście lat
Prezydent Koszalina liczy, że koszaliński aquapark nie podzieli losu innych, które są obciążeniem finansowym dla samorządów.(fot.aquapark.koszalin.pl)

"Czekaliśmy w Koszalinie na ten aquapark kilkanaście lat i na pewno jest się czym pochwalić" - powiedział w piątek prezydent Koszalina Piotr Jedliński.

Aquapark dla mieszkańców i turystów

Dodał, że park wodny powstał z myślą o mieszkańcach Koszalina, ale także turystach przyjeżdżających nad Bałtyk - może to być dla nich dobra oferta spędzenia czasu, szczególnie w chłodniejsze i deszczowe dni.

"Nie dalej jak 10 km od Koszalina mamy kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy przyjechali nad Bałtyk, ale nie korzystają z jego atrakcji przez niesprzyjającą pogodę" - wskazał prezydent; to m.in. w tej grupie samorządowcy upatrują klientów aquaparku.

Z obserwacji wynika, że gdy pogarsza się pogoda, turyści wypoczywający nad Bałtykiem często wybierają się na wycieczki, odwiedzając także nieodległy Koszalin - widać to chociażby po natężeniu ruchu w mieście.

"W sezonie w niepogodę w Koszalin jest absolutnie zablokowany, bo turyści przyjeżdżają tutaj szukać rozrywki" - wyjaśnił Jedliński. "Dla nich park wodny będzie bardzo dobrym miejscem do spędzenia aktywnie całego dnia, nie tylko na basenach, ale także w SPA" - dodał.

Inwestycja kosztowała 88 mln zł brutto. Była finansowana głównie poręczonym przez miasto długoterminowym kredytem w wysokości 60 mln zł i 3,5-milionowym kredytem obrotowym na podatek VAT. 8 mln zł to dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego, 3 mln zł to środki z ministerstwa sportu, a pozostała część - środki własne miasta.

Na gości koszalińskiego aquaparku czekają m.in. cztery różnej wielkości baseny pływackie, sześć zjeżdżalni, z których najdłuższa ma blisko 180 m długości, a także sztuczna rzeka i wodospady rurowe. Dla miłośników nieco spokojniejszych atrakcji przygotowano strefę SPA, a w niej m.in. łaźnie, sauny czy jacuzzi.

Jedliński liczy, że ten aquapark nie przyniesie strat

Prezydent liczy, że koszaliński aquapark nie podzieli losu innych, które są obciążeniem finansowym dla samorządów.

"W Polsce aquaparki bilansują się lub przynoszą straty. Zakładamy, że nasz będzie się sam utrzymywał. Zamierzamy wyjść przynajmniej na zero, a jeśli zarobimy - będziemy się bardzo cieszyć" - powiedział Jedliński.

Roczne koszty utrzymania obiektu to - według prezydenta - ok. 8 mln zł. Zarządcą parku jest miejska spółka Zarząd Obiektów Sportowych.

Inwestycja miała być pierwotnie oddana do użytku w ubiegłym roku, ale przez zmianę wykonawcy i konieczność przeprojektowania dachu budowli prace trwały dłużej niż zakładano.

Przypomnijmy, że NIK podczas kontroli zarzucił zły nadzór nad inwestycją, wzrost jej kosztów, opóźnienie w realizacji.

 

Obiekt został oficjalnie otwarty w piątek (31 lipca). Według władz miasta, jest największym i najnowocześniejszym obiektem tego typu na Pomorzu Środkowym. Inwestycję zrealizowała warszawska firma Warbud.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oj, coś mało zaradny ten Koszalin. Słupskowi jak zabrakło na aquapark to wyciągnął kasę od samej pani premier. A tu? Zero kreatywności.

Łee, 2015-08-03 14:31:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE