Kraków, Trasa Łagiewnicka: Dofinansowanie na budowę przepadnie jeśli spółka szybko nie powstanie

• Radni przesunęli dyskusję ws. powołania spółki Trasa Łagiewnicka.
• Spółka ma zająć się budową Trasy Łagiewnickiej.
• Kraków może straci szansę na dofinansowanie.
Kraków, Trasa Łagiewnicka: Dofinansowanie na budowę przepadnie jeśli spółka szybko nie powstanie
Władze miasta podkreślają, że realizacja Trasy Łagiewnickiej jest kluczowa dla wyprowadzenia ruchu tranzytowego z centrum Krakowa (fot.krakow.pl/Wiesław Majka)

O 2 tygodnie krakowscy radni przesunęli dyskusję ws. powołania spółki Trasa Łagiewnicka, która ma zająć się budową blisko 4-km arterii będącej fragmentem trzeciej obwodnicy miasta. Wg. władz miasta, jeśli spółka nie powstanie szybko, gmina straci szansę na dofinansowanie.

Trasa Łagiewnicka ma połączyć ulicę Grota-Roweckiego z węzłem ulic Witosa, Halszki i Beskidzkiej. Projekt przewiduje wybudowanie za blisko 1,28 mld zł 3,7 - kilometrowej arterii złożonej z dwóch jezdni z trzema pasami ruchu oraz torów tramwajowych.

Realizacją inwestycji ma się zająć powołana przez gminę spółka celowa.

"To decyzja bardzo poważna. Jej konsekwencje mieszkańcy i przyjezdni będą odczuwali przez dziesięciolecia, pod względem korzystania z tej infrastruktury i następstw finansowych. Chcemy taką decyzję podjąć po debacie. Statut tej spółki otrzymaliśmy we wtorek wieczorem i sądzę, że niewiele osób miało czas się z nim zapoznać, a w każdej sprawie diabeł tkwi w szczegółach" - mówił przewodniczący klubu radnych PO Andrzej Hawranek, tłumacząc powody odłożenia decyzji.

Radni PiS są przeciwni budowie Trasy Łagiewnickiej w projektowanej formie z powodów finansowych. "Moglibyśmy rozważyć jej powstanie tylko w wariancie budowy nowej linii tramwajowej, na którą można pozyskać 100 mln zł i to ma sens. Ale pchanie się w miliardową inwestycję może być katastrofą finansową dla miasta. Obciążamy przyszłe budżety gminy w bardzo poważny sposób" - mówił dziennikarzom przewodniczący klubu radnych PiS Włodzimierz Pietrus.

Przeciw powołaniu spółki i budowie trasy protestowali w środę także miejscy aktywiści, którzy uważają, że budowa Trasy Łagiewnickiej to wstęp do budowy kolejnego odcinka III obwodnicy miasta - Trasy Pychowickiej, a ta przechodząc tuż obok terenów zielonych doprowadzi do ich zniszczenia, może zagrozić m.in. Jaskini Wiślanej.

Radny Aleksander Miszalski mówił, że radni PO chcą zapoznać się z analizą transportową miasta, by dowiedzieć się, czy Trasa Łagiewnicka jest najpilniejszą inwestycją i z jej projektowanym kształtem, a 15 lutego - na dwa dni przed podjęciem decyzji - chcą zorganizować debatę z udziałem ekspertów i wszystkich zainteresowanych stron, także protestujących. Choć upłynął termin składania poprawek do uchwały o powołaniu spółki, według radnych za dwa tygodnie będzie jeszcze możliwa jej zmiana.

Jak podkreślają władze miasta realizacja Trasy Łagiewnickiej jest kluczowa dla wyprowadzenia ruchu tranzytowego z centrum Krakowa, w tym z bardzo obciążonych ruchem samochodowym Alei Trzech Wieszczów oraz poprawy jakości powietrza poprzez zmniejszenie emisji szkodliwych substancji do środowiska.

Wybudowanie nowej trasy jest planowane w latach 2016-21. By pokryć koszty inwestycji miasto chce współpracy ze spółką Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR), które zabezpieczyłyby ok 300 mln zł, a reszta potrzebnej kwoty ma pochodzić z kredytu bankowego, ze środków unijnych, jeśli chodzi o budowę linii tramwajowej oraz z oszczędności przetargowych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE