Kreatywność urzędników lekarstwem na konkurencję w walce o inwestorów

Odpowiednia lokalizacja, duży potencjał pracowników oraz aktywne działanie przedstawicieli miasta w procesie poszukiwania inwestorów to główne zalety Katowic jako miejsca dla projektów z sektora BPO. Konkurencja innych ośrodków miejskich musi jednak doprowadzić do intensyfikacji działań samorządowców.
Kreatywność urzędników lekarstwem na konkurencję w walce o inwestorów

- W takim klimacie, włodarze Katowic coraz częściej będą musieli wykazać się elastycznością i kreatywnością w podejściu, aby nie tylko zachęcić nowych inwestorów do zapoznania się z ofertą miasta, ale również utrzymać tych inwestorów, którzy są już w mieście, a o których z pewnością zabiegają inne miasta - mówi Tomasz Subocz, Associate Director, Dział Powierzchni Biurowych, Savills.

Jaka jest rola najemców z sektora BPO w rozwoju górnośląskiego rynku biurowego?

Tomasz Subocz, Associate Director, Dział Powierzchni Biurowych, Savills: Potencjał Katowic pod kątem sektora outsourcingu wynikał i nadal wynika z kilku głównych czynników: najlepiej rozwinięta w Polsce infrastruktura (drogowa, kolejowa, lotnicza); niskie nasycenie rynku podobnymi projektami, dostępność powierzchni biurowej oraz pro-biznesowe podejście lokalnych władz do tego typu inwestorów.

Czytaj też: Które regiony najatrakcyjniejsze dla inwestorów?

Położenie na przecięciu szlaków autostrad A1 oraz A4, daje pracownikom i menedżerom unikalne możliwości szybkiego transportu pomiędzy krajami ościennymi - firmy międzynarodowe posiadające ośrodki w tych krajach często zwracają uwagę na ten element. Jednocześnie gęsta sieć dróg oraz liczne połączenia tramwajowe i kolejowe wewnątrz konurbacji śląskiej, pozwalają nie tylko menedżerom, ale przede wszystkim pracownikom, łatwo przemieszczać się pomiędzy ośrodkami pod Katowicami, co zwiększa szanse znalezienia pracowników w obrębie regionu, w ramach której łącznie mieszka ponad 3 mln osób. Dodatkowo, inwestorzy doceniają bliskość dwóch międzynarodowych portów lotniczych (Pyrzowice i Balice) w odległości 30min - 1h jazdy samochodem od centrum miasta.

Na korzyść Katowic działa również fakt, iż konkurując o wielostanowiskowe projekty outsourcingowe, mają do dyspozycji wciąż dużą pulę pracowników. W przeciwieństwie do uznanych lokalizacji dla tego typu biznesów jak Kraków czy Wrocław - nasycenie rynku centrami o podobnych funkcjach jest znacznie mniejsze, co z kolei zmniejsza presję na wynagrodzenia pracowników tych ośrodków oraz zmniejsza ryzyko ich rotacji, czyli przechodzenia do konkurencyjnych firm. Jednocześnie wciąż duża pula kandydatów z kompetencjami językowi (angielski i niemiecki) oraz duży odsetek studentów i absolwentów kierunków technicznych. M.in. właśnie ten czynnik, czyli dostępność kadry zadecydowała o tym, że takie firmy jak IBM czy ING Services ulokują się czy rozwiną w Katowicach.

Ostatecznie, inwestorzy doceniają również pro-aktywne podejście lokalnych władze oraz ich szybką reakcję na wszelkie zagadnienia. Jest to szczególnie istotne zarówno dla nowych podmiotów, które dokonują wyboru docelowej lokalizacji z pośród kilku miast i które podczas spotkań z władzami widzą, iż włodarze Katowic, miasta określanego jako rynek wschodzący BPO starają się znacznie bardziej niż ich odpowiednich w miastach o już ustabilizowanej pozycji. Takie podejście ma odzwierciedlenie nie tylko w priorytetowym traktowaniu inwestorów, ale również w znaczenie bardziej atrakcyjnych pakietach zachęt finansowych czy niefinansowych ofertowanych przez miasto.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE