Łódź, autostrada A1: Urzędnicy zaskoczeni dużo mniejszym natężeniem ruchu

• W piątek, 1 lipca, otwarto łódzki odcinek autostrady A1 Stryków –Tuszyn.
• Budowa miała na celu m.in. zmniejszenie ruchu samochodowego w aglomeracji łódzkiej.
• Urzędnicy przyznają, że natężenie ruchu samochodów ciężarowych spadło o połowę.
Łódź, autostrada A1: Urzędnicy zaskoczeni dużo mniejszym natężeniem ruchu
Nowy odcinek autostrady A1 ma 40 km (fot. a1autostrada.pl)

Odcinek autostrady A1 Stryków – Tuszyn ma 40 kilometrów, a budowa pochłonęła ponad miliard złotych. Dla kierowców ukończenie tego odcinka oznacza, że będą mogli w szybki i wygodny sposób ominąć aglomerację łódzką. Dla miasta szczególne znaczenie ma fakt, że znacząco zmalał ruch samochodów ciężarowych.

Jak podkreśla łódzki magistrat, tranzyt przeniósł się z al. Palki, ul. Kopcińskiego i al. Śmigłego-Rydza na fragment autostrady ze Strykowa do Tuszyna.

- Udział samochodów ciężarowych był u nas olbrzymi. Liczyliśmy, że spadek natężenia ruchu wyniesie 20 procent, a jest to ponad 50 proc. - podsumował po pierwszym weekendzie Grzegorz Misiorny, wicedyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi.

Sytuacja poprawiła się także w zachodnich rejonach Łodzi - mniej aut jest na al. Jana Pawła i Włókniarzy. Teraz ZDiT pracuje nad poprawieniem sytuacji na linii wschód-zachód.

Choć łódzki odcinek autostrady A1 miał zostać otwarty w okolicach przełomu lipca i sierpnia, GDDKiA dokonała tego już na początku lipca. Na razie na wschodniej obwodnicy miasta opłaty za przejazd autostradą nie ma, choć wiadomo, że w przyszłości pobór opłat zostanie wprowadzony.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE