Łuki toruńskiego mostu wypłynęły na Wisłę

Olbrzymie stalowe łuki pierwszego przęsła toruńskiego mostu są transportowane w kierunku podpór. Niezwykle trudna i precyzyjna operacja przemieszczenia konstrukcji potrwa od 8 do 12 godzin.
Łuki toruńskiego mostu wypłynęły na Wisłę

To jeden z najbardziej widowiskowych momentów budowy. Przęsło o rozpiętości 270 metrów i wysokości 50 metrów - najdłuższe tego typu w Polsce - ustawione na specjalnych pontonach, powoli płynie z placu montażowego w kierunku filarów mostowych. Po kilkunastu godzinach transportu inżynierowie opuszczą ważący 5,5 tys. ton stalowy element na podpory.

Pomimo, że jest to wielka i ciężka konstrukcja operacja to wymaga aptekarskiej wręcz dokładności, cierpliwości i precyzji. W Polsce elementy o podobnych gabarytach i tonażu nie były nigdy wcześniej montowane w ten sposób.

Przemieszczanie przęseł zaczęło się 28 marca 2013 r. o godzinie 7.00.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.