Marszałek nie rezygnuje z lotniskowych planów

Marszałek województwa podlaskiego Jarosław Dworzański poinformował, że samorządowe władze nie rezygnują z planów budowy lotniska regionalnego, choć wiadomo, że trzeba będzie do niego dokładać. Uważa jednak, że ta inwestycja to obowiązek wobec przyszłych pokoleń.
Marszałek nie rezygnuje z lotniskowych planów

Dworzański mówił o tym podczas wtorkowych, otwartych obrad zarządu województwa podlaskiego w urzędzie marszałkowskim w Białymstoku. Okazją była piąta rocznica objęcia funkcji przez marszałka, wicemarszałka Mieczysława Baszkę z PSL oraz Jacka Piorunka z PO, który jest członkiem zarządu. Wszyscy trzej pracują w zarządzie województwa drugą kadencję. W skład zarządu wchodzą także wicemarszałek Walenty Korycki z PSL i członek zarządu Cezary Cieślukowski z PO.

Marszałek Dworzański, podsumowując pięciolecie pracy na tym stanowisku, mówił między innymi, że zarząd województwa "nie zarzuca" pomysłu budowy lotniska regionalnego. Inwestycja ta była wpisana na listę projektów kluczowych w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Podlaskiego do dofinansowania z UE na lata 2007-2013. Przeciągające się prace przygotowawcze do tej inwestycji, m.in. oprotestowana przez ekologów lokalizacja w Sanikach spowodowała, że do tej pory nie ma decyzji środowiskowej dla lotniska (jedną uchyliła Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska).

Potem zarząd województwa zlecił przygotowanie nowej dokumentacji - raportu środowiskowego, który ma wskazać lokalizację - być może inną. Dokumenty są złożone w urzędzie marszałkowskim, trwa ich ocena. W międzyczasie pojawiało się wiele głosów o tym, że lotnisk w Polsce jest już sporo i budowa kolejnego nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Są też głosy w regionie, że zamiast budować lotnisko regionalne, wystarczy zainwestować w pas startowy na sportowym lotnisku Krywlany w Białymstoku.

Marszałek mówił, że budowa lotniska nie jest pomysłem, który rozwiąże problemy z dostępnością komunikacyjną regionu. Budowa ta jest jednak - w jego ocenie - pewną "powinnością wobec przyszłych pokoleń". Dworzański uważa, że regionalny port lotniczy powinien być "niewielki, adekwatny do obecnych potrzeb". Trzeba będzie do niego dokładać, nie ma co się oszukiwać, ale gdybyśmy tego nie zrobili, to przyszłe pokolenia tego zaniechania nie wybaczą" - mówił.

Czytaj też: Samorządy muszą budować lotniska z... głową

Dworzański podkreślał, że obecnie władze i wszystkie środowiska w regionie powinny się skupić na staraniach o jak najszybsze budowy obwodnic Łomży i Suwałk oraz budowę drogi ekspresowej z Suwałk do granicy z Litwą w Budzisku, bo to jest istotniejsze z punktu widzenia transportu w regionie, w kontekście planowanej trasy ekspresowej Via Baltica przez Łomżę, Grajewo, Raczki, Suwałki. Nie wiadomo, kiedy Via Baltica będzie budowana.

W RPO na budowę lotniska było przeznaczone około 355 mln zł - informował wcześniej urząd marszałkowski w Białymstoku. Gdy było już wiadomo, że pieniędzy nie da się na czas wykorzystać, za zgodą Komisji Europejskiej zostały przeznaczone na inwestycje na drogach wojewódzkich w regionie. Nie wiadomo, czy na lotnisko uda się zdobyć środki w nowej perspektywie finansowej UE.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE