Miasto egzekwuje kary od wykonawcy stadionu

Władze Białegostoku zaczęły egzekwować kary od firmy Eiffage Budownictwo Mitex w związku z przerwaną budową stadionu miejskiego - poinformował w środę dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Białymstoku Adam Popławski.
Miasto egzekwuje kary od wykonawcy stadionu
Na początku czerwca władze Białegostoku z powodu poważnych opóźnień w budowie stadionu poinformowały o zerwaniu umowy z budującą go firmą Eiffage Budownictwo Mitex.

Inwestor już potrącił polsko-francuskiemu konsorcjum Eiffage Budownictwo Mitex 2,6 mln zł. Nie zapłacił faktury na taką sumę i wliczył ją w poczet kar. Miasto zażąda też w najbliższych dniach 8 mln zł przysługujących z tytułu gwarancji bankowych - poinformował Popławski.

Wypowiadając umowę w czerwcu, zobowiązano wykonawcę do sporządzenia w ciągu miesiąca protokołu inwentaryzacji robót, zabezpieczenia przerwanych prac na swój koszt oraz wydania miastu placu budowy. Jak powiedział Popławski, firma nie przedstawiła dotąd żadnych konkretnych informacji w tej sprawie, dlatego w środę została wezwana do tego, by ostatecznie do 25 lipca przedstawiła swoje konkretne stanowisko. Jeśli tego nie zrobi, miasto wynajmie firmę, która posprząta plac budowy na koszt Eiffage. "Czekamy na przygotowany, uporządkowany plac budowy" - mówi Popławski.

Miasto przygotowuje się także do ogłoszenia nowego przetargu, który wyłoni firmę, która dokończy budowę białostockiego stadionu. Popławski powiedział, że przetarg ma być ogłoszony na przełomie sierpnia i września. Plan zakłada, że ma być rozstrzygnięty na przełomie 2011 i 2012 roku.

Popławski przypomniał, że według miasta naliczona na podstawie umów kwota kar od Eiffage to 15,7 mln zł. Swoich pozostałych roszczeń miasto będzie dochodzić w sądzie. Chodzi też o odszkodowania z tytułu szkód powstałych na skutek różnicy pomiędzy ofertą Eiffage, która wygrała przetarg, a nową ofertą, która będzie wyłoniona w nowym przetargu. Tego również inwestor będzie dochodzić w sądzie.

Stadion miejski jest budowany od 2010 roku w miejscu dawnego obiektu, wciąż częściowo użytkowanego (na tym stadionie rozgrywa swoje mecze piłkarskie Jagiellonia Białystok). Inwestycja ma znaczne opóźnienie. W czerwcu zaawansowanie prac oceniono na 17 proc., co oznaczało co najmniej półroczne opóźnienie w wykonaniu pierwszego etapu inwestycji. Cały obiekt miał być oddany do użytku w połowie 2012 roku.

Białostocki stadion to obecnie największa w regionie inwestycja powstająca przy znacznym wsparciu funduszy unijnych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego. Miała kosztować - według ceny z przetargu - 168 mln zł, łącznie z pracami przygotowawczymi.

Nowy stadion miejski w Białymstoku ma pomieścić 22,5 tys. widzów i spełniać standardy europejskie. Całe trybuny mają być zadaszone. Przyznana na inwestycję unijna dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego stanowi 63,7 proc. wartości inwestycji. Według władz Białegostoku, finansowanie unijne inwestycji nie jest zagrożone.

Zarząd firmy Eiffage Budownictwo Mitex SA w przesłanym w czerwcu PAP oświadczeniu uznał, że "z powodu braku podstaw prawnych odstąpienie od umowy na budowę stadionu piłkarskiego w Białymstoku jest nieważne". W ocenie firmy "rzeczywistą przyczyną opóźnień w realizacji budowy było niewłaściwe przygotowanie inwestycji, co miało uniemożliwić właściwe prowadzenie zaplanowanych robót zgodnie z harmonogramem".

Firma zarzucała też, że na opóźnienia miał wpływ- jak podaje - "brak zgody przez miasto na usunięcie +poważnych błędów projektowych+". Wskazuje m.in. na to, że zaproponowane przez projektantów materiały budowlane nie miały stosownych certyfikatów i pozwoleń, a stalowa konstrukcja podtrzymująca pokrycie dachu jest zaprojektowana tak, że "nie ma gwarancji jej stabilności".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE