Miasto kupuje fabrykę drutu

  • Bolesław Bezeg
  • 15-07-2010
  • drukuj
Gliwice negocjują z Ministerstwem Skarbu wysokość kwoty, za którą miasto kupi położoną w jego centrum Fabrykę Drutu Gliwice. Przez teren fabryki ma przebiegać Drogowa Trasa Średnicowa.
Miasto kupuje fabrykę drutu
- Zamierzamy kupić tę fabrykę za żywą gotówkę, przenieść jej produkcję i pracowników na teren Bumaru, na części uzyskanego terenu wybudować nasz odcinek "średnicówki" a resztę sprzedać inwestorom - powiedział Zygmunt Frankiewicz prezydent Gliwic, podkreślając, że wspomniane tereny będą atrakcyjne dzięki położeniu w sąsiedztwie Drogowej Trasy Średnicowej.

Prezydent Gliwic spotkał się z przedsiębiorcami zrzeszonymi w Regionalnej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Gliwicach, aby zreferować aktualny stan miejskich inwestycji oraz zamierzenia inwestycyjne na przyszłość. Przedsiębiorców interesowały szczególnie możliwości wpływania na firmy wygrywające przetargi, aby zlecały podwykonastwo miejscowym przedsiębiorstwom.

- To przecież przełoży się na lokalne podatki, ale także na kondycję finansową naszych pracowników, otoczenie naszych firm i kondycję finansową miasta - argumentowano.

- W tym temacie robimy wszystko na co pozwala obowiązujące prawo, nieustannie prowadzimy rozmowy z wykonawcami, ale prawo nie pozwala faworyzwoać miejscowych firm - argumentował prezydent, dodając, że gliwiccy przedsiębiorcy też wygrywają przetargi w innych miastach.

Wśród omawianych inwestycji prezydent zwrócił uwagę na trzy największe: budowę i modernizację sieci kanalizacji komunalnej i deszczowej, ktory to projekt jest wlaśnie finalizowany, a kosztował 230 mln zł z czego 53 proc. miasto pozyskało ze środkó unijnych; wstępnie szacowaną na 360 mln zł przygotowywaną budowę hali widowiskowo-sportowej, której rozpoczęcie powstrzymują od kilkunastu miesięcy watpliwości Urzędu Marszałkowskiego co do możliwości dofinansowania bez podejrzeń o pomoc publiczną, co wyjaśnił już Urząd Ochrony Konsumentów i Klientów oraz budowę stadionu która prawdopodobnie zamknie się w kosztach na poziomie 54,5 mln zł.

Zapytany o zadłużenie miasta prezydent Frankiewicz stwierdził, że praktycznie wjest ono zerowe: - Do tej pory nie korzystaliśmy z kredytów, poza w części umarzalnymi kredytami na termomodernizacje z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ten stan rzeczy jednak się zmieni, bowiem budujemy obiekty, ktorych czas użytkowania jest dłuższy niż jedno pokolenie, toteż nie ma powodu byśmy wszystko finansowali z bieżących przychodów - powiedział prezydent Frankiewicz. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE